Piękno bólu - Georgia Cates

12 gru 2018



Jack McLachlan jest najpopularniejszym kawalerem do wzięcia w Australii. Mało tego - jest też bogaty i nie jedna kobieta chciałaby zostać jego wybranką. Ale sam Jack uważa, że związki nie są dla niego. Głównie dlatego, że wie, iż sukces, sława i pieniądze mogą przyciągać tylko niewłaściwe kobiety. Dlatego też wiąże się z kobietami na krótko i na określonych zasadach - pełna anonimowość. Nie poznają nawet swoich prawdziwych imion. Związek to dla niego gra według jego własnych reguł. Nie chce żadnych komplikacji i taki układ jak najbardziej mu odpowiada.

Laurelyn Prescott jest piosenkarką z Ameryki, która przylatuje do Australii na trzy miesiące, by odpocząć od życiowych problemów. Ma to być przygoda jej życia. Jack dostrzega ją pewnego wieczoru i już wie, że to jej zaproponuje kolejny układ - tyle, że tym razem będzie on inny, dłuższy. Laurelyn nie jest do niego skłonna, ale tylko na początku. Bowiem potem obydwoje przekonują się, że ciągnie ich do siebie. Zasady są proste - anonimowość, nie opowiadają o sobie zbyt wiele, a Jack traktuje ją jak księżniczkę. Im dłużej są ze sobą, tym bardziej zmieniają się reguły gry...

Patrząc na okładkę, myślałam, że będzie to jakiś mocniejszy erotyk, a tym czasem bardzo miło się zaskoczyłam. Owszem, sceny seksu występują, ale nie są ani obsceniczne, ani obrzydliwe. Są normalne w odbiorze i dopełniają całość.

Jack to przystojny bogaty facet. Nie raz przejechał się na kobiecie, bo te ciągnie przecież do sławy i pieniędzy. Dlatego trzymał się jedynie romansów i wcale mu to nie przeszkadza.
Zaś Laurelyn pomieszała uczucia z pracą zawodową i na tym ucierpiała, dlatego też potrzebuje odetchnąć od tego życia. Na początku jest sceptycznie nastawiona do układu z Jack'iem, który proponuje wprost, bez żadnych ogródek. Ale ich przyciąganie jest silne, więc to była jedynie kwestia czasu, aż znajdą się w tym nowym położeniu.

W między czasie pojawia się problem w zawodzie Jack'a i jest on związany z poprzednim "związkiem" mężczyzny. Uważam, że ten wątek mógł być bardziej rozwinięty, ale dobre chociaż tyle, ile go jest.

Można się domyśleć, że w końcu rodzi się coś między nimi i przekraczają postawione granice - głównie przez życie. To ona zaczyna coś do niego czuć, ale według mnie Jack również, tylko nie chce się do tego przyznać.

Ale ta historia nie może dobrze się skończyć i autorka zostawia nas w takim momencie, że czytelnik ma ochotę ją udusić :D Ja sama nie mogę doczekać się kolejnej części :)

Nawiążę jeszcze do tytułu - gdzieś w połowie lektury stwierdziłam, że tytuł nie jest adekwatny do całości. Ale czytając ostatnie strony, zmieniłam całkowicie zdanie :)

Styl autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Bardzo dobrze się czyta. Nie ma długich opisów, a dialogi są w porządku. Chłonęłam stronę po stronie. Mogę z czystym sumieniem polecić Wam tę pozycję!

Tytuł: Piękno bólu
Autorka: Georgia Cates
Ilość stron: 326

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.




Czytaj dalej »

Anioł na śniegu - Joanna Szarańska

10 gru 2018


Anioł na śniegu to kontynuacja Czterech płatków śniegu, o czym wcześniej nie wiedziałam, więc pierwszego tomu wcześniej nie czytałam. Nie przeszkadzało mi to jednak w lekturze, bowiem łatwo odnalazłam się w całej sytuacji.

Śmiało można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od tego, że tak ważna dla wszystkich jodełka została przez kogoś wycięta tuż przed święta. A to właśnie pod nią zawsze sąsiedzi spotykali się w wigilijną noc. Więc jak to będzie wyglądało bez świątecznego drzewka?

Bohaterami są ludzie z prawdziwego zdarzenia. Myślę, że każdy z nas może mieć do czynienia z osobami o podobnych doświadczeniach.

Anna w końcu poczuła, co to znaczy życie - mąż się wyprowadził, więc kobieta wzięła się za siebie. Stwierdziła, że nie ma co się załamywać. Cóż, mąż wrócił i myślę, że mogę śmiało kolokwialnie powiedzieć, że zaliczył zonka, kiedy ujrzał swoją żonę - odmienioną i pełną życia.
Kalina w końcu godzi się ze swoją matką, a warto zaznaczyć, że obydwie kobiety mają mocne charaktery. Joanna przekonuje się, jak ważne jest powiedzenie prawdy rodziny, bowiem prawda sama może wyjść na jaw i w dodatku mogą powstać nieporozumienia. Kajetan również bał się porozmawiać ze swoją żoną. Miał problemy i postanowił sam je rozwiązać.
Ze wszystkich postaci to mama Kwiatek najbardziej zapadła mi w pamięć - może dlatego, że była najbardziej irytująca. Taka mama synusia, dla niego zrobi wszystko, żeby było najlepiej, to ona zawsze ma rację i lubi się wpychać w życie rodziny swojego syna.
No i jest jeszcze Pani Michalska - starsza kobieta, która wysłucha swoich sąsiadów i zawsze im dobrze doradzi. I to w tym roku wszyscy chcą się jej odwdzięczyć podczas tych świąt.

Zazwyczaj nie czytam książek świątecznych, ale w tym roku postanowiłam zrobić wyjątek i kilka recenzji pojawi się na blogu (może uda się wyrobić przed świętami he, he). Czy Anioł na śniegu mnie zachwycił? Niekoniecznie. Jest to dla mnie średnia pozycja, przy której czas szybko mi nie płynął. Nie czułam tego przyciągania. Słyszałam też, że różnie się odbiera książki spod pióra tej autorki, więc w przyszłości na pewno dam jej szansę. Tutaj styl autorki niczym się nie wyróżniał.

Jeśli jednak macie ochotę na niezobowiązującą lekturę dla relaksu przy ciepłej herbacie i kocyku, to możecie po nią sięgnąć. Nie spodziewajcie się jednak jakiś zachwytów :)

Tytuł: Anioł na śniegu
Autorka: Joanna Szarańska
Ilość stron: 328

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.






Czytaj dalej »

Hot Mess - Lucy Vine

7 gru 2018


Ellie to specyficzna osoba. Ma już swoje lata i w dodatku jest singielką. Jej przyjaciele łączą się w pary, narzeka na swoją pracę, a współlokatorzy są dziwni. Umawia się na randki, a raczej stara się. Denerwuje ją też to, iż inni jej współczują, że jest sama. A ona w sumie to nie za bardzo narzeka na ten fakt.
Jej siostra ustawiła jej randkę z facetem w Walentynki. Tyle, że gościu ją wystawia (a przynajmniej tak myśli), więc pije i obżera się nutellą. Robi głupie rzeczy, wraca do dziwnych współlokatorów, ma gigantycznego kaca, a potem idzie do pracy, której nie znosi. Ale życie przecież nie jest doskonałe, prawda?

Cóż, książka na początku mi się podobała. Naprawdę - humor był świetny. No właśnie - był. Z początku wydawało się być zabawnie i w ogóle, ale w pewnym momencie postać Ellie jest wkurzająca i męcząca. Jej bezpośredniość jest najpierw śmieszna, a potem taka trochę....obrzydliwa? Ciężko mi znaleźć odpowiednie słowo.

Dlatego też ta recenzja będzie krótka, bo nie mam pojęcia, co więcej napisać. Siostra Ellie była dla mnie wkurzająca, tak samo jak z czasem i bohaterka. Styl autorki jest specyficzny i choć na początku mi nie przeszkadzał, tak potem męczyłam się przy lekturze. Na pewno nie czuję się zachwycona tą historią tak jak reszta osób, która wręcz zachwala Hot Mess. Ale są gusta i guściki i ja to szanuję :)

Tytuł: Hot Mess
Autorka: Lucy Vine
Ilość stron: 312

Za możliwość przeczytania dziękuję Darii, która zorganizowała Book Tour z tą pozycją :)


Czytaj dalej »

Mój zawodnik - K. Bromberg

4 gru 2018


Tytuł: Mój zawodnik
Autorka: K.Bromberg
Ilość stron: 296
Wydawnictwo Editiored

Easton Wylder jest gwiazdą baseball'u - sport jest dla niego bardzo ważny. Niestety, został wyłączony z gry z powodu kontuzji, która jak się potem okazuje, była celowa.
Skutki są poważniejsze niż by się spodziewał. Powrót do gry nie będzie taki prosty, bowiem wymagana jest dłuższa rehabilitacja.
Klub pragnie zapewnić mu jak najlepszą opiekę, dlatego też zatrudnia znanego i szanownego fizjoterapeutę - doktora Daltona. Tyle, że na pierwszym spotkaniu pojawia się jego córka, Scout.

Dziewczyna zajmuje się fizjoterapeutą Easton'a na życzenie swojego ojca. Oprócz tego musi udowodnić, że posiada odpowiednie umiejętności, by ten zawodnik wrócił prędko na boisko. Zadanie nie jest proste. Scout to piękna, zadziorna  dziewczyna, która potrafi odpyskować. Jest również profesjonalna. Ale kiedy musi dotykać to seksowne wysportowane ciało, wie już, że wcale nie będzie tak łatwo. Będzie mieć problem z tym, by pozostać prawdziwą profesjonalistką.

Scout bardzo się stara, by ich relacja lekarz - pacjent nie została zachwiana. Tyle, że samemu Easton'owi to nie wystarcza. Zwłaszcza, kiedy widzi, jak ciało Scout reaguje na jego osobę. Zaczyna się prawdziwa gra o serce!

Książkę przeczytałam i powiem Wam szczerze, że chyba spodziewałam się czegoś więcej. Tym czasem dostałam taką zwykłą, prostą historię, niewnoszącą nic nowego. Nie było źle, ale nie było też zachwycająco.

O Scout mam mieszane zdanie. Z jednej strony to pewna siebie babka, która potrafi postawić na swoim, oddana jest pracy, ale z drugiej strony to wrażliwe dziewczę, które bardzo łatwo przestraszyć. Ma za sobą swój bagaż doświadczeń przez co nie chce sobie pozwolić na uczucia do Easton'a. Boi się po prostu, że któregoś dnia ją zostawi - że ważna dla niej osoba odejdzie. Jest też trochę taka wycofana, nieogarnięta. Czasami nie dociera do niej to, co się dzieje.

Easton to pewny siebie przystojniak. Jest wygadany, a przede wszystkim zdeterminowany by wrócić na boisko. Z początku jest sceptycznie nastawiony do rehabilitantki i tutaj raczej nie ma co mu się dziwić - boi się, że nie wróci do gry, że może być gorzej. Ale Scout zawładnie jego sercem.

Z jednej strony motyw rehabilitacji został tutaj dobrze przedstawiony, ale z drugiej strony mam wrażenie, że niewystarczająco. Gdzieś tam po drodze zostaje zapomniany, a od czasu do czasu coś się o nim wspomina. Odnoszę wrażenie, że można było lepiej to pokazać.

Jakoś nie potrafiłam kupić tego, co się między nimi działo. Owszem, znajdziemy tutaj trochę scen seksu, ale nie są jakieś obleśne. Nie ma też ich nie wiadomo ile. Jakoś czegoś więcej nie potrafiłam znaleźć w tej książce. Owszem, kończy się w ciekawym momencie, ale przyznam szczerze, że nie wiem, czy sięgnę po kolejny tom.

Styl jest prosty. Mamy tutaj dużo przemyśleń bohaterów i opisów, co niekoniecznie mi się podobało. Nie jestem zwolenniczką tego typu rzeczy.

Książkę mogę polecić, jeśli szukacie czegoś mało wymagającego na wieczór bądź kilka. Historia nie jest porywająca, ale też nie nudzi aż tak. Ale tak jak wspomniałam, nie jestem pewna, czy sięgnę po kolejny tom. Jakoś bohaterowie mnie nie porwali.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.






Czytaj dalej »

Zapadnij w serce - Ginger Scott

2 gru 2018


Rowe przeżyła tragedię, przez którą zamknęła się na kilka lat w domu. Miała indywidualne nauczanie, nie opuszczała progu domu. Jednak pewnego dnia decyduje się na ogromny krok - chce wyjechać na studia. Dla niej jest to trudna decyzja. Boi się, przeszłość wraca, ale nie chce, by strach panował nad jej życiem.

Na początku jest jej trudno, ale ma dwie współlokatorki - jedna to typowa wredna ślicznotka, a druga to jej przeciwieństwo, choć to też zwariowana dziewczyna i to ona szybko staje się jej przyjaciółką.

A oprócz tego na jej drodze staje Nate - poznają się w zabawny sposób. Potem znów na siebie wpadają i tak się zaprzyjaźniają. Dziewczyna zastanawia się, czy zasługuje na coś więcej, a przede wszystkim - czy jest tego warta?

Nie jest łatwo i nie będzie. Czy Rowe pozwoli sobie, by zakochać się na nowo? I czy ona pozwoli komuś ją pokochać? Czy pogodzi się z przeszłością i uda jej się żyć bez strachu?

Autorka nie zachwyciła mnie książką pt. Chłopak taki jak ty, ale Zapadnij w serce totalnie skradło moje serce! Od początku wciągnęłam się w tę historię i z każdą kolejną stroną wciągałam się jeszcze bardziej.

Rowe jest naprawdę dzielną dziewczyną. Przeżyła tragedię - myślę, że śmiało można stwierdzić, że potrójną. Zamknęła się po niej w czterech ścianach i w sobie. Jednak z czasem chce ruszyć naprzód. Czuje się zmęczona i przytłoczona przeszłością. Dlatego postanawia wyjechać na studia daleko od rodzinnego domu.
I naprawdę robi jej to dobrze. Stawia małe kroczki, ale świetnie sobie przy tym radzi. Cass jest wspaniałym oparciem i nawet jej nieznośna siostra. Dziewczyny świetnie się dogadują, a kiedy dowiadują się, co takiego przytrafiło się Rowe, rozumieją ją jeszcze lepiej.

Nate to przystojniak, ale nie jest jednym z tych facetów co myślą sprzętem. Rowe od pierwszej chwili wpada mu w oko i chce ją poznać bliżej. Widzi, że coś jest nie tak - że coś jej się przytrafiło w życiu i do niczego jej nie zmusza. Okazuje jej szacunek i daje tyle czasu, ile potrzebuje, choć czasami zachodzą drobne nieporozumienia. Jest naprawdę świetnym chłopakiem i wyrozumiałym.

Ich relacja jest piękna. Samo to, jak Nate szanuje jej przeszłość, jest piękne. Wydaje mi się, że tego właśnie brakuje w naszym prawdziwym życiu.
Jedno jest pewne - relacja Rowe i Nate'a nie należała do najłatwiejszych, ale obydwoje wykazali się odwagą i ogromną siłą, by spróbować. Czy wszystko skończy się dobrze? Czy Rowe w końcu będzie szczęśliwa i zostawi za sobą przeszłość?

Nie zdradzę zakończenia ani kluczowych wydarzeń, które sprawiły, że Rowe jest taka, jaka jest. Przeczytajcie sami, bo naprawdę warto. Jest to piękna historia i cieszę się, że dałam autorce kolejną szansę. Język, jakim się posługuje, jest prosty - nie ma długich, nudnych opisów, a postaci są naprawdę barwne. Ich dialogi są świetne i nie raz się uśmiałam. To było takie ich. 

Zapadnij w serce to historia o tym, jak czasami człowiek desperacko próbuje ruszyć na przód, ale przeszłość na to nie pozwala. Wraca do nas na każdym kroku. Ale jeśli będziemy wystarczająco silni i uparci, a obok nas będą bliscy, na pewno nam się to uda.

Tytuł: Zapadnij w serce
Autorka: Ginger Scott
Ilość stron: 368


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.







Czytaj dalej »

Gdyby nie ty - Monika Sawicka

30 lis 2018



Eliza, będąc młodą dziewczyną, przeżyła piekło. Wyjechała z zamiarem pracy zagranicę, gdzie spotkała miłość swojego życia - przynajmniej tak się jej wydawało.
Przez pierwsze kilka miesięcy było wspaniale - Marco traktował ją jak księżniczkę, szeptał czułe słówka, a w między czasie podstępem uzależniał ją od siebie i dowiadywał się coraz więcej o jej rodzinie.
Aż pewnego dnia wszystko wywróciło się do góry nogami. Eliza została bez niczego, a Marco stał się dla niej koszmarem. Groził jej śmiercią bliskich - nie miała wyboru, musiała pójść na ulicę i zarabiać dla niego pieniądze, które rzekomo był winien innym ludziom.
Eliza przez dłuższy czas była źle traktowana, gwałcona i bita. Jednak dobra dusza jej pomaga i wraca do Polski. Ciężko jej jest wrócić do normalności. Miewa chwile zwątpienia, wspomnienia wracają, ale pewnego dnia znajduje swoje powołanie.
Tak samo, jak pewnego dnia zostaje matką. Życie nie jest spokojne, bo dotyka ją kolejny cios, ale walczy. A w osiemnaste urodziny córki dowiaduje się, że ten sam człowiek próbuje skrzywdzić jej córkę. Amelia nie ma pojęcia, co przytrafiło się jej matce. Ta zaś wie, że musi w końcu wyjawić prawdę. Czy uchroni tym swoją córkę przed popełnieniem straszliwego błędu? Czy Amelia jej uwierzy?

Nie miałam wcześniej styczności z twórczością autorki. Nie ukrywam, że to przez okładkę zainteresowałam się tą książką. Opis z tyłu nie wiele mówi. Tak naprawdę to ja Wam zdradziłam dużo więcej, ale głównie dlatego, by pokazać, że to naprawdę bardzo dobra i mocna pozycja.

Eliza przeszła wiele, będąc we Włoszech. Jak typowa nastolatka zakochała się w gorącym Włochu. W domu nie było najlepiej, brakowało jej uwagi, a ojciec do najlepszych nie należał, więc w sumie to Marco wynagradzał jej ten cały brak uwagi. Nic nie zapowiadało się na katastrofę - zwłaszcza, że mężczyzna przedstawił ją rzekomo matce.
Wszystko nagle się wali. Marco wraca wściekły, bo jest winien komuś pieniędzy. Eliza zrobiłaby dla niego wszystko, ale nie przypuszczałaby, że tak ją upodli i upokorzy. Zostaje po prostu dziwką. Im mniej się opiera, tym lepiej. Zatraca duszę.
Na swojej drodze spotyka dobrą duszę, która jej pomaga wrócić do Polski. Kto i jak to zrobił? Musicie sami przeczytać.
Po powrocie wiele się dzieje, ale przejdę do najważniejszego, kiedy Eliza ma dorosłą córkę. Ta chce być wobec niej fair i opowiada jej o mężczyźnie, w którym się zakochała. Różnica wieku nie stanowi dla niej problemu, skoro ją szanuje i kocha. Kiedy Eliza słyszy, że to Marco - nie może uwierzyć. Wie jednak, że musi Amelii wyjawić prawdę, którą do tej pory skrywała głęboko w sercu.
Córka jednak z początku nie wierzy matce. Myśli, że chce jej zrobić na złość. Wtedy kobieta się decyduje na kolejny krok...

Co mogę powiedzieć o Marco? Drań, jakich mało. Bezczelny i pewny siebie. Potrafił uderzyć Elizę, a kiedy ta mówi, że ma urodziny, to za chwilę przychodzi z kwiatami i szampanem. Bo przecież musi dbać o swoją najlepszą dziewczynę...Nic tylko zabić, naprawdę.

Nie spodziewałam się tak mocnej historii. Według mnie nie jest ubarwiona. Autorka ukazała historię, która pewnie dzieje się gdzieś na świecie albo która może mieć miejsce. Jest to przecież prawdopodobne - niestety.

Język, jakim posługuje się autorka, nie jest zagmatwany. Czytało mi się dobrze. Dużo tutaj przemyśleń Elizy, ale są one konieczne i niestety bolesne.

Gdyby nie ty to naprawdę mocna pozycja, a jednocześnie przestroga. Trzeba pamiętać, by być uważnym. Czasem lepiej posłuchać rozsądku niż serca.

Tytuł: Gdyby nie ty
Autorka: Monika Sawicka
Ilość stron: 240

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.






Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia