Woda utleniona - moja przyjaciółka nr 1 :)

Podejrzewam, że dzisiejszy post może być dla niektórych dużych zaskoczeniem, ale uwierzcie mi, że to, co napiszę, to najczystsza prawda :)

Tak, dobrze widzicie tytuł dzisiejszej notki :) Chcę Wam przedstawić moją przyjaciółkę numer jeden - jest nią.... WODA UTLENIONA!
Mojej siostra znajoma od dawna boryka się z różnymi wypryskami i innymi niespodziankami na twarzy. Pani doktor poleciła jej by po każdym zabiegu, zawsze na noc, tuż przed spaniem - przemywała twarz wodą utlenioną.

Powiem Wam, że robię już tak od bardzo dawno i nie mam tak wielu niespodzianek niż kiedyś - wiadomo, od czasu do czasu jakaś się pojawi.

Jak to robię?
Wieczorem, kiedy oczyszczę już twarz, albo kiedy zrobię maseczkę, itp. - nalewam na wacik wody utlenionej i przemywam całą twarz. Ważne jest to, by zrobić to po wszystkich zabiegach - nie musicie się martwić, że nie spełnią swojego zadania. Mi to jeszcze się nie zdarzyło.

Co z cerą wrażliwą?
Mam taką i jest naprawdę dobrze. Wiadomo, mogą pojawić się zaczerwienienia, w końcu to woda utleniona, ale po chwili znikają. Po wodzie nie nakładam kremu i uwierzcie mi, że skóra ma się naprawdę dobrze.

Co z przesuszeniem?
Nie zdarzyło mi się przesuszyć całej buzi. W moim przypadku od czasu do czasu przesusza się jedynie skóra wokół oczu. Wtedy po takim zabiegu nakładam krem tylko i wyłącznie na tą okolicę.

Szczerze Wam polecam wypróbowanie takiego sposobu. Woda utleniona kosztuje grosze, a w dodatku jest mega wydajna :) Mi strasznie dużo pomogła, ale jak wiemy, każdy może na to reagować inaczej :)

Macie jakieś plany na majówkę?:)

Charlotte

11 komentarzy:

  1. chętnie wypróbuję Twoją metodę ale nie wiem jak to zniesie moja sucha skóra. Będę pewnie zmuszona po jakimś czasie od przetarcia nałożyć na nią krem. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. prosta i niedroga metoda, ciekawe czy moja skóra ja pokocha ;)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dla mnie nowość:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czułabym opory, żeby przemywać twarz wodą utlenioną...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie stosowałam wody utlenionej w taki sposób. Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi cały czas wmawiano że używanie wody utlenionej do wyprysków to zbrodnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja kiedys stosowałam,ale właśnie u mnie przesuszała skórę bardzo i potem była całą ściągnięta,tak nieprzyjemnie;/ ale po za tym tez miała zbawienny wpływ na moją cerę:]

    OdpowiedzUsuń
  8. no wiesz dla dziewczyny,która całe życie była chłopczycą jest to duża zmiana:] ale nawet mi się podoba bycie kobietą,poniekad(w dni,gdy nie mam okresu:D)

    OdpowiedzUsuń
  9. o tym jeszcze nie słyszałam, ciekawi mnie jak woda utleniona sprawdziłaby się na mojej twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe!! muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl