Denko 02 - maj 2013

Powiem Wam szczerze, że w sumie nie mogłam doczekać się końca miesiąca, bowiem tym razem zużyłam więcej produktów i z tego powodu bardzo się cieszę :) Niektóre kosmetyki to ulubieńce, a niektóre zalegały i postanowiłam wziąć się za "wykończenie" ich :)

Wybaczcie jakość, ale robiłam przy zasłoniętym oknie, i za tło ;)
No to, co my tu mamy od lewej:

1. Odżywka Gliss Kur Oil Nutritive - zdecydowanie moja ulubiona i na pewno ją kupię, jak tylko skończy mi się ta Garnier Ultra Doux Olejek z awokadło i masło karite, która kompletnie nie ma wpływu na moje włosy :/

2. Vanity Krem do depilacji do skóry wrażliwej Aloes - ulubiony krem do depilacji i na pewno kupię kolejną sztukę.

3. Isana Szampon do włosów blond - kupię znowu, recenzja TUTAJ.

4. Bielenda Ogórek & Limonka, Maseczka oczyszczająca i intensywnie nawilżająca -  recenzja TUTAJ. Raczej już nie kupię.

5. Avon Balsam Skin So Soft - stara edycja ze złotymi drobinkami. Obecnie mam nową edycję :)

6. Rival de Loop, płyn do demakijażu oczu, mini wersja - nie kupię ponownie, słabo zmywał makijaż i lekko mi je podrażniał.

7. Mleko do kąpieli - coś nowego, otrzymanego w ramach testu, jednak jak wiecie, ja wolę olejki albo płyny do kąpieli :) Recenzja TUTAJ.

8. Avon Diamentowa konturówka do oczu - ulubieniec, kupuję za każdym razem :) Recenzja TUTAJ.

Jak widzicie w tym miesiącu poszło mi o wiele lepiej :) A jak tam Wasze denka?

Charlotte

P.S. Szykuję jeszcze jeden post z pomysłem, który wpadł mi do głowy przy okazji denka. Mam nadzieję, że przyłączycie się do niego :).
I w końcu jakiś porządny neurolog wysyła mnie na badania!

Bielenda, Ogórek & Limonka, Maseczka oczyszczająca oraz intensywnie nawilżająca

Cześć!

Tak na wstępie chciałam zakomunikować, że jestem już z Wami dwa miesiące i strasznie mnie to cieszy :D. Pogoda u Was też już się polepsza? U mnie w porównaniu do wczoraj jest o niebo lepiej, ale słyszałam, że po południu ma padać :/. W dodatku fakt, że w jeden dzień będę miała min. 8 egzaminów wcale mnie nie pociesza...

Ale do rzeczy!

Dzisiaj mam dla Was recenzję maseczki, którą wczoraj zużyłam :D Stwierdziłam, że pora kończyć to, co leży :D. A więc bohaterką dzisiejszego posta będzie maseczka z Bielendy :)

Co nam mówi producent?
Skoncentrowany preparat o silnym działaniu oczyszczającym, antybakteryjnym i nawilżającym skutecznie i szybko pomaga zwalczyć niedoskonałości cery mieszanej i tłustej.
Krok 1: maseczka głęboko oczyszczająca natychmiast odblokowuje i zwęża pory, usuwa obumarłe komórki naskórka, pochłania nadmiar sebum i reguluje jego wydzielanie. Skutecznie zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków. Łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe.
Krok 2: maseczka intensywnie nawilżająca skutecznie matuje skórę, głęboko nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe. Błyskawicznie wygładza, wzmacnia i ujędrnia cerę.
Efekt: czysta, doskonale nawilżona, idealnie matowa cera.

Cena
Ok. 3zł za 2,5g i 2,25 chyba. Nie pamiętam, a już wyrzuciłam opakowanie.

Dostępność
Ja swoją kupiłam w Rossmannie :)

Moja opinia
Swojego czasu byłam straszną fanką tej maseczki, ale najzwyczajniej w świecie zapomniałam o niej. Saszetka leżała długi czas w łazience i wczoraj stwierdziłam, że można ją zużyć na potrzeby denka :).
Jedna połowa, czyli krok 1 to maseczka oczyszczająca, a druga - krok 2, to maseczka nawilżająca. Szczerze przyznam, że obydwie połówki mogą spokojnie starczyć na dwa razy, a krok 2 nawet na więcej. 
Po maseczce oczyszczającej buzia była faktycznie czysta i matowa, a przede wszystkim gładka. Ten etap odziwo mnie nie podrażnił. Jednak zrobiła to maseczka nawilżająca i bardzo mnie to zaskoczyło :/. Nie przypominam sobie, by wcześniej też tak było. Momentalnie zaczęło mnie piec i pojawiły się zaczerwienienia. Po dłuższej chwili zniknęły, ale faktycznie, cera była nawilżona. Jednak po tym podrażnieniu zaczynam się zastanawiać, czy po raz kolejny do niej wrócę. Wolę chyba nie ryzykować...

A na koniec chciałam wspomnieć, że ostatnio wybrałam się na drugą, bardzo skromną wizytę do Rossmanna ;D
Te dwie rzeczy kosztowały mnie 10,18zł :) Czyli ok. 7zł zaoszczędzonych :). O tym lakierze już niedługo, bo to zdecydowanie mój hit miesiąca!:D

Póki co życzę Wam miłego dnia i powoli zabieram się za przygotowanie denka majowego :)

Charlotte

Limonka i pomarańcz na paznokciach :D

Wczoraj wróciłam z Łodzi, ale byłam tak zabiegana, że w sumie w domu byłam dopiero po 22 :). Dzisiaj jednak wracam już do blogosfery, dodaję szybką notkę i zabieram się za nadrabianie zaległości!:D

Jak pamiętacie - albo i nie - jakiś czas temu z Avonu zamówiłam kolejne dwa soczyste lakiery :D. Musiały trochę poczekać na swoją próbę, ale w końcu się doczekały :).

Z lampą :)
Limonkowy odcień to Divine Lime, a pomarańczowy Mandarin Magic. W 7. katalogu były po 11,99zł za 12ml. Ich cena regularna to 25zł. W obecnym 8. można kupić za 8,99zł przy zakupie dowolnego produktu z podanych stron.

Z lampą :)
Kolory są soczyste i orzeźwiające :D Są to lakiery brokatowe, ale moim zdaniem nie typowe jak normalne :D Do pokrycia użyłam dwóch warstw - przy limonce wystarczą dwie gęstsze albo 3 cienkie. Jeśli chodzi o wytrzymałość...

Bez lampy :)
 Jak Wam się podobają? Powiem szczerze, że bardziej mi się podoba limonka :D

10 czerwca w końcu wybieram się do okulisty - jestem krótkowidzem, ale u mnie noszenie okularów od kilku lat wygląda tak, że zakładam je wtedy, kiedy muszę coś z daleka przepisać hehe. Dlatego w końcu chcę przejść na soczewki :). Miłego dnia!

Charlotte

Avon Vintage Boutique

 Wpis pojawia się automatycznie, gdyż siedzę w Łodzi :) Wracam w niedzielę :D
Dzisiaj krótki post z kolejnym lakierem Avon'u, którego kolor mnie zachwycił <3.
Robione wieczorem przy użyciu lampy
Jest to lakier nailwear pro+ o kolorze Vintage Boutique. Miałam dylemat, który z brązów wybrać i padło na ten. Uwierzcie mi, że wcale nie żałuję, bo kolor na żywo jest niesamowity!
Bez lampy
Do pokrycia wystarczy już nawet jedna warstwa, ale ja użyłam dwóch, by kolor był mocniejszy i intensywniejszy. Aż człowiek z chęcią by zjadł czekoladkę :D. Jeśli chodzi o trwałość, to chyba każdy wie, iż lakiery z Avon'u pod tym względem nie zaskakują. Wytrzymał 2 dni - pod koniec drugiego były już odpryski, ale za ten kolor wybaczam!
I z lampą zza dnia :)
Cenowo to w 7. katalogu można było nabyć lakiery za 9,99zł :)

P.S. Jeśli interesowałyby Was kosmetyki z Avon'u z rabatem 20% to piszcie do mnie na charlotte.whozthatgirl@gmail.com

Charlotte

-40% w Rossmann'ie na kolorówkę i kosmetyki do pielęgnacji twarzy

Jak Wiecie od dzisiaj do 29.05 lub do wyczerpania zapasów obowiązuje promocja -40% na kolorówkę i kosmetyki do pielęgnacji twarzy :D.

Na pewno każda z Was już wcześniej zaplanowała sobie zakupy - ja zrobiłam to samo :D. Wczoraj siedziałam w Internecie i czytałam opinie na temat różnych kosmetyków :D I o to co zakupiłam:

1. Błyszczyk Miss Sporty Hollywood, odcień 350 Rodeo Drive - po promocji 6,59zł (normalnie: 10,99). Mój pierwszy czerwony błyszczyk. Mam nadzieję, że się polubię przede wszystkim z odcieniem :D

2. Błyszczyk Rimmel Stay Glossy, odcień 160 Stay My Rose - po promocji 14,99zł (normalnie: 24,99). Lubię wszelakie róże, więc i zapragnęłam ten jako z wyższej półki :D

3. Podkład Bourjois 123 Perfect, odcień 51 Light vanilla - po promocji 29,99zł (normalnie: 49,99). Opinie ma różne, ale mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi :)

4. Maybelline Volum Colossal Volum Express - po promocji 19,49zł (normalnie: 32,49). Wzięłam wersję wodoodporną z myślą o wakacjach, mimo że do basenu nie wolno mi wchodzić i znajomi wiedzą, że mają zakaz wrzucania mnie - no chyba, że chcą mnie potem wieź na pogotowie :D Planuję ją otworzyć dopiero właśnie na wakacje :). Wcześniej nie używałam :)

W sumie zamiast 118,46zł wydałam 71,06zł, czyli zaoszczędziłam 47,4zł :D Pomimo promocji i tak ubolewam, że wydałam 70 zł - dla niektórych może tylko tyle, dla mnie to aż :D. Ale na szczęście taki zakup to na jakiś czas wystarczy :) Od tej pory robię bana na kolorówkę :D

Skoro dzisiaj dodaję wpis, to życzę Wam udanego weekendu :) Ja znowu spędzam go w szkole w Łodzi :). Jutro albo pojutrze automatycznie pojawi się wpis - prawdopodobnie paznokciowy :).

Także miłego weekendu i do zobaczenia za kilka dni!

Charlotte

Avon - Tusz do rzęs Infinitize

Chcę Was powiadomić, iż w piątek notka pojawi się automatycznie, gdyż znowu jadę do Łodzi, a w niedzielę postaram się nadrobić zaległości :)

W 8. już katalogu Avon'u pojawił się nowy tusz do rzęs, jakim jest Infinitize.
Co nam obiecuje producent?
Tusz do rzęs Infinitize to 120% więcej wydłużenia*, 3x więcej podkręcenia** i 5x więcej uniesienia** dla twoich rzęs!

Formuła: Wyjątkowa formuła z modelującymi mikrowłóknami wydłuża, unosi i podkręca twoje rzęsy.

Szczoteczka: Po raz pierwszy w Avon zgłoszona do opatentowania trzystrefowa szczoteczka dociera do wszystkich rzęs. Górna strefa dociera do rzęs w wewnętrznych kącikach, idealnie pokrywa dolne rzęsy. Środkowa strefa unosi i modeluje górne rzęsy. Dolna strefa wydłuża rzęsy w zewnętrznych kącikach.

*Na podstawie badania klinicznego APTC 2452-12 z udziałem 17 kobiet.
**Na podstawie badania właściwości fizycznych tuszu #12-108 z wykorzystaniem 12 zestawów sztucznych rzęs.


Cena
36zł (regularna); obecnie na promocji za 16,99zł.

Moja opinia
Jako konsultantka zakupiłam ten tusz jeszcze w czasie trwania 7.katalogu jako ofertę demo. Kosztował wtedy chyba 9,99zł. Zazwyczaj kupuję każdy nowy tusz, który wychodzi spod Avon'u, by się przekonać, czy w końcu wydadzą jakiś naprawdę dobry :D
Jak widać opakowanie jest koloru żywej pomarańczy - ja zawsze zwracam uwagę na takie szczegóły, a ten kolor akurat bardzo mi się podoba :D. Jeśli chodzi o tę innowacyjną szczoteczkę - przyznam szczerze, że za pierwszym razem nie umiałam nią się posłużyć. Dopiero przy kilku użyciach wyrobiłam sobie "taktykę". Faktem jest to, że można nią wszędzie dosięgnąć, ale trzeba też uważać, bo łatwo można zrobić sobie krzywdę.
Kolor to intensywna czerń. Niestety, łatwo można sobie posklejać rzęsy. Widoczny jest efekt uniesienia i podkręcenia. Minusem jest to, że nie każdy specyfik może sobie poradzić ze zmywaniem tego tuszu. Używam mleczka do demakijażu z Nivea i niestety, muszę kilka razy nim przemyć, by pozbyć się tuszu. Czytałam w Internecie, że u niektórych dziewczyn spowodował wypadanie rzęs, oraz że miały uczucie jakby im coś wpadło do oka. Zdarzało się też, że niektóre dziewczyny odczuwały pieczenie, także uważajcie :). Ja na szczęście nie czułam żadnego pieczenia :).
Ostatecznie uważam, że jest to jeden z lepszych tuszów z Avon'u, ale to wciąż nie ten idealny :).

Ocena
4=/5


Charlotte

Avon Diamentowa Konturówka Do Oczu

 Witajcie!
Jak Wam minął weekend? Ja przyznam, że mój był udany. Co prawda dziury w pamięci są, ale warto było odstresować się po tych wszystkich nieprzyjemnościach. A jeszcze wczoraj zrobiliśmy spontanicznego grill'a to już w ogóle :) 
A Wy, jak spędziłyście weekend?:)
 
Na dzisiaj przygotowałam Wam recenzję mojej ukochanej kredki do oczu, jaką jest Diamentowa Konturówka z Avonu :)

Miałam wiele kredek, ale dopiero te z Avonu przypadły mi do gustu. Większość, które miałam, szybko schodziły lub traciły kolor.

Co nam mówi producent?
Wypróbuj diamentową konturówkę do oczu, dzięki której osiągniesz połyskujące kreski dodające spojrzeniu obłędnej głębi.
Efekt: Podkreślone oczy, rozświetlone diamentowym blaskiem dzięki wysuwanej, miękkiej i precyzyjnej kredce.

Cena 
0,28g/22zł (cena regularna); często można ją spotkać na promocji za 13,99zł lub nawet 9,99zł.

Moja opinia
Mam dwie kredki z tej serii: Black Ice i Golden... (nazwy nie pamiętam, ale jest to złota kredka ;D). Kiedyś miałam też Smokey Diamond, ale dla mnie jest zbyt jasna i szarawa :)
Konturówka zamknięta jest w plastykowym opakowaniu podobnym do pisaka. Już na niej widać połyskujące drobinki.
Black Ice to czerń, ale nietypowa, gdyż jak dla mnie jest troszeczkę za jasna na prawdziwą czerń. Ma w sobie dość dużo połyskujących drobinek. Jeśli chodzi o złoty odcień, to jest ich troszkę mniej, ale sam kolor jest ładny.
Kredka jest miękka, wysuwana, więc nie trzeba jej temperować - zdecydowanie wolę takie :). Jeśli chodzi o trwałość to jest naprawdę dobra. A przy użyciu bazy pod cieni, to wytrzymuje cały dzień - wyjątek to kąciki oczu, ale to można wybaczyć :)
Produkt, przy codziennym użyciu, starcza mi na okres 1,5-2 miesięcy.
Jak wspomniałam, jest to mój ulubieniec i póki co, nie zamierzam tej kredki wymieniać na inną :)

 Charlotte

Sól do kąpieli RÓŻA JM Spa & Wellness

Cześć!

Jak Wam mija sobota? Moja jest okropna, gdyż umieram po wczorajszej imprezie. O 18 był mały kryzys, ale w końcu niedawno pochlipałam trochę żurku i odżyłam. Kryzys chyba zażegnany :D.

Dzisiaj przygotowałam co nie co o soli do kąpieli, którą otrzymałam od JM Spa & Wellness.

Co nam mówi producent?
Często, gdy wracamy z pracy, mamy wrażenie, że boli nas praktycznie wszystko. Zmęczeni po ciężkim dniu, marzymy wtedy tylko o tym, by w końcu odpocząć i zrelaksować się. Warto wtedy na chwilę zanurzyć się w ciepłej (ale nie gorącej) wodzie z dodatkiem soli do kąpieli.
 
Kąpiele solne:
  • sól już od dawna stosowana była jako środek leczniczy, a jednocześnie pielęgnujący ciało. Ma bowiem właściwości odtruwające, a rozpuszczona w wodzie działa jak magnez dla zawartych w skórze toksyn. Ciepła woda rozszerza pory skóry, co powoduje szybsze wydostawanie się ich na zewnątrz, a jednocześnie ułatwia składnikom mineralnym (m.in. jonom sodu i chloru, związkom siarki, magnezu, wapnia, czy potasu) wnikanie w głąb ciała. Kąpiel z dodatkiem soli zawierającej sporo mikroelementów dostarcza zatem skórze substancji odżywczych.
  • naturalna sól do kąpieli stanowi bogate źródło składników mineralnych niezbędnych dla organizmu. Kąpiel z dodatkiem soli oczyszcza i stymuluje proces regeneracji skóry, złuszcza martwy naskórek, przywraca skórze równowagę mineralną. Modeluje sylwetkę, redukuje nadmiar tkanki tłuszczowej oraz wygładza i ujędrnia skórę.
  • solanki przynoszą niesamowite efekty. Już po paru chwilach w lekko słonej wodzie czujemy się odprężeni, a nasze zmęczone, napięte i bolące mięśnie się rozluźniają. Ponadto dotlenia się skóra, wygładza naskórek, więc od razu wyglądamy młodziej i bardziej świeżo. Rany również goją się łatwiej, stąd poleca się sole do kąpieli także w rehabilitacji. Niezastąpione są więc w leczeniu rozmaitych chorób i urazów skóry. Działając drażniąco na skórę, pobudzają one jednocześnie układ krążenia, a nawet przyspieszają przemianę materii, dlatego stosuje się je także nawet w leczeniu otyłości.
  • wystarczy szczypta tego wspaniałego aromatycznego dodatku do kąpieli, a poczujemy się jak w prawdziwym luksusowym SPA. Zrelaksujemy nie tylko ciało, ale i ukoimy duszę.

Wykorzystajmy więc gotowe sole z dodatkami ziół, kwiatów i aromatów, dostępne w ofercie Scandia Cosmetics. Prawidłowo dobrane składniki dodane do ciepłej wody doskonale wpłyną na nasze ciało, będą je pielęgnować i wzmacniać. Nasza skóra po kąpieli będzie odpowiednio nawilżona, a także pachnąca.
 
Do produkcji soli do kąpieli Scandia Cosmetics wykorzystuje wysoko krystaliczną, czystą sól z Bochni i Kłodawy Zdrój, do której dodawane są zioła, kwiaty i aromaty.
 
Sposób użycia
Do wanny pod strumień ciepłej wody wsypać sól kąpielową w celu dokładniejszego rozpuszczenia kryształków soli. Po kąpieli zaleca się delikatnie osuszyć ciało ręcznikiem, tak aby mikroelementy miały czas wniknięcia do organizmu.

Składniki
Mineral Salt, Parfum, Lavandula Officinalis.
 
Cena
12,50zł/500g

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Jak już wiecie, bo wspominałam o tym kilka razy, zdecydowanie wolę olejki do kąpieli. Soli nigdy nie używałam, był to mój pierwszy raz, ale nie polubiliśmy się. Sól nie rozpuszcza się do końca, a mi to niestety troszkę przeszkadza. Trafiła mi się sól o zapachu róży - jest OK, ale wolałabym inny. Jednak trwałość zapachu jest zadowalająca, unosi się cały czas w łazience. Po kąpieli skóra jest nawilżona, ma na sobie delikatny film. Jeśli ktoś lubi sole do kąpieli, to może tą wypróbować :).

Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.

Charlotte

Musująca kula do kąpieli róża i mydło naturalne makowe pilingujące

Na wstępie dziękuję za 5000 wejść!:D
Dzisiaj kolejne dwa produkty, które dostałam dzięki nawiązaniu współpracy z JM Spa & Wellness.

Najpierw opowiem o musującej kuli do kąpieli o zapachu róży.
Co nam mówi producent?
Musująca Kula do Kąpieli Róża - wytwarzana na bazie naturalnych składników  z dodatkiem olejków eterycznych i suszonych płatków róż- doskonale oczyszcza i odżywia suchą i zmęczona skórę, dodatkowo zmiękcza wodę, zamieniając kąpiel w domowe Spa. Na długo pozostawia intensywny aromat.

Produkt wolny od parabenów (paraben free), olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.
Produkt przebadany dermatologicznie.

Sposób użycia
Kule wrzucić do wanny z ciepłą wodą. Chronić oczy.

Skład
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Grape Seed Oil, Citronellol, Geraniol, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Linalool, Eugenol, CI 14720

Cena
8,50zł za sztukę

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Po wrzuceniu kuli do wody, ta zaczyna się rozpuszczać (musować?). Jest to dość fajny widok :D. Zabarwia delikatnie wodę, ale piany nie wytwarza :/. Zapach unosi się w całej łazience. Trafiła mi się kula o zapachu róży i średnio przypadła mi do gustu. Z tego co widziałam na stronie, to dostępne są inne zapachy, m.in. czekolady :) Skóra po takiej kąpieli jest delikatna i miła w dotyku :)
Jeśli chodzi o cenę, to dla mnie trochę drogo. Za tą cenę mogłabym kupić płyn do kąpieli i by mi starczył na kilka kąpieli, a tak to jedna kula = jedna kąpiel.

A teraz opowiem o naturalnym mydle makowym pilingującym.
Co nam mówi producent?
Tradycjna receptura, naturalne składniki pilingujące, do masażu. Mydło makowe z naturalnych olejów roślinnych i ekstraktów ziołowych.
Naturalne mydło z dodatkiem ziaren maku, które delikatnie peelingują skórę poprawiając krążenie i pobudzając naskórek do odnowy. Subtelny zapach poprawia nastrój i przywodzi na myśl wieczorny spokój.

Do produkcji mydła naturalnego wykorzystywane są wióra mydlane z olejów roślinnych, pochodzących  z upraw kontrolowanych biologicznie. Podstawą wysokiej jakości mydła naturalnego jest wyjątkowe połączenie oleju palmowego, oleju kokosowego oraz oliwy z oliwek. W mydłach naturalnych zamknięty jest czar gajów oliwnych i urok palm kokosowych.
Oliwa z oliwek
W świeżo tłoczonej oliwie z oliwek znajdują się składniki o właściwościach przeciwzapalnych. Oliwa sprawia, że skóra nie traci wody i na długo zyskuje miękkość, jedwabistość oraz promienną świeżość. Powszechnie i od dawna znane są w kosmetologii dobroczynne włąsciwośći oliwy. Znakomicie odżywia skórę, działa kojąco, wygładzająco i nawilżająco. Dostarcz skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, karotenoidów, fitosteroli i fosfolipidów. Działa uelastyczniająco, wygładza powierzchnię skóry, chrini przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Mając właściwości antyoksydacyjne, zapewnia ochronę przed wczesnym starzeniem się skóry i przed negatywnymi skutkami promieniowania UV.
Olej palmowy
Olej palmowy, podobnie jak kokosowy, jest jednym z najpopularniejszych olejów roślinnych na świecie. Olej palmowy wyciskany z pestek owocu drzewa Elaeis Guineensis, czyli olejowca gwinejskiego, ma barwę pomarańczowo-czerwoną, z powodu wysokiej zawartości karotenu. Ma właściwości nawilżające, oraz wygładzające, odżywia skórę bardzo suchą, dojrzałą i popękaną.
Polecany jest do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza z tendencjami do przesuszenia. Doskonale natłuszcza i uelastycznia. Masaż z zastosowaniem tego oleju przynosi skórze wiele wspaniałych korzyści pielęgnacyjno-relaksujących. Działa przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, łagodząco, przyspiesza regenerację tkanek.
Olej kokosowy
Palma kokosowa zwana jest "drzewem życia", gdyż dzięki swym bezcennym orzechom stanowi niesamowitą wartośc zarówno w dziedzinie żywienia jak i w medycynie. Olej kokosowy znany jest z wyjątkowych właściwości zdrowowtnych, mimo swej nazwy wygląda jak białe masło. Olejk kokosowy zapobiega i leczy różne dolegliwości skórne, odmładza i uelastycznia skórę.
Skład
Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Palm Acid, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, PPG-5 Ceteth-20, Olea Europaea Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Parfum.
Cena
9,90zł/250g

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.
Moja opinia
Jest to moje pierwsze mydełko do twarzy. Nigdy ich nie używałam, zawsze preferowałam - i dalej preferuję - swój niezastąpiony żel do mycia twarzy z IWOSTINu :). Jeśli chodzi o mydełko, to widać na nim drobinki makowe. Jeśli chodzi o zapach, to jest taki hm... Nie jestem pewna, czy makowy, ale jest i mi się raczej nie podoba.
Niestety mydełko nie służy mojej buzi. Pozostawia śliski film, który troszeczkę mi ją zapchał. Ale jak wiecie, moja cera zawsze miała problemy i jest mega wymagające, więc się nie zrażajcie :).

Wszystkie te produkty możecie kupić TUTAJ.

Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.

Piękna pogoda za oknem, więc trzeba iść korzystać :) Miłego dnia!
Charlotte

Olej kokosowy

Już od jakiegoś czasu testuję olej kokosowy do nakładania na włosy. Skończył mi się ten z Alterry, więc postanowiłam spróbować jakiś inny i padło na kokosowy :)

Coś o oleju kokosowym
Posiada szeroki wachlarz zastosowania. Olej kokosowy jest opisywany jako "najzdrowszy olej na ziemi". Oprócz kulinarnego zastosowania przynosi wszechstronne korzyści pielęgnacyjne.

Idealny do smażenia orientalnych potraw,gotowania, pieczenia ciast i robienia deserów. Nadaje się również do smarowania pieczywa.
Świetnie się wchłania w potrawy. Nie ma wpływu na smak przyrządzanej potrawy.

Olej kokosowy znalazł również zastosowanie jako środek pielęgnacyjny i kosmetyczny oraz do masaży.
Można stosować jako balsam do ciała. Jest idealny do cery suchej i łuszczącej się, swędzącej. Najlepsze rezultaty można uzyskać wcierając olej w jeszcze wilgotna skórę,tuż po kąpieli. Łagodzi objawy związane z łuszczycą, zapaleniem skóry i egzemą. Używany do masażu wspomaga naturalną, równowagę skóry. Zmiękcza skórę zapobiegając jej przesuszeniu oraz łuszczeniu się. Zapobiega zmarszczkom, obwisłej skórze oraz plamkom na ciele. Sprzyja zdrowemu i promiennemu wyglądowi skóry. Dostarcza ochrony przed szkodliwymi skutkami ultrafioletowego promieniowania słonecznego. Masaż z użyciem oleju kokosowego jest niezapomnianym przeżyciem. Olej kokosowy do Masażu stosowany jest na całym świecie przynosi relaks i znacznie poprawia stan skóry. Polecany jest zwłaszcza do bardzo suchej i pękającej skóry, przeznaczony również dla skóry dojrzałej, uszkodzonej przez słońce, a także przy neurodermitis. Olej kokosowy ma działanie "chłodzące" i uspokajające.

W przypadku bardzo delikatnej i przesuszonej cery olej jest używany jako preparat do demakijażu oczu i twarzy.

Olej można również delikatnie wcierać w skórę twarzy w celu lepszego nawilżenia i nadania jej blasku.

Olej kokosowy nakładany na włosy doskonale je pielęgnuje, zapewnia ich odbudowę i ochronę oraz usuwa łupież.
Jest idealny dla osób, które mają suche, zniszczone włosy, ze skłonnością do rozdwojonych końcówek.

Aby odżywić włosy olejem należy go wmasować na mokre włosy, nałożyć na nie foliowy czepek i owinąć głowę ręcznikiem.
W zależności od zapotrzebowań pozostawić olej na włosach na godzinę lub całą noc, a następnie dokładnie umyć włosy.  Świetnie się sprawdza w połączeniu z olejkiem bawełnianym - odżywia włosy, sprawia, że stają się wyjątkowo jedwabiste i miękkie. Olej można używać również bez spłukiwania. Należy jednak uważać z dozowaną ilością, aby nie obciążyć i nie przetłuścić włosów. Odrobina oleju, roztartego palcami i nałożonego na końcówki włosów jest doskonałą pielęgnacją.

Właściwości oleju kokosowego
- antybakteryjny
- antywirusowy
- antyseptyczny, wspomaga gojenie ran
- reguluje przemianę materii
- nie przyczynia się do budowy tkanki tłuszczowej
- wzmacnia mięsień sercowy
- nie obciąża trzustki
- łagodzi dolegliwości cukrzycowe
- odżywia skórę
- pomocny w egzemach
- spowalnia starzenie się skóry i powstawanie zmarszczek
- wzmacnia włosy
- likwiduje łupież
- nie zawiera cholesterolu
- dobry dla diabetyków
- posiada neutralny zapach

Sposób przechowywania
Olej należy trzymać w zakręconym pojemniku, w temperaturze pokojowej. Należy chronić od światła słonecznego i wilgoci. Można przechowywać w lodówce. Przechowywany w temperaturze pokojowej, czyli poniżej 25 C, utwardza się i wygląda jak masło o białej, mlecznej barwie.Nie ma to wpływu na jego jakość. Powyżej temperatury 25 C olej będzie mieć postać płynną. Aby upłynnić olej wystarczy pojemnik z olejem skierować pod strumień ciepłej wody lub umieścić w naczyniu z ciepłą wodą, ewentualnie można postawić koło grzejnika.

Skład
Mówi samo za siebie :)

Cena
12,99zł/500ml (Allegro)

Moja opinia
Jak widać olej zamknięty jest w plastykowym słoiku. Konsystencja masy, jeśli temperatura jest poniżej 25 stopni. Wystarczy dosłownie na chwilkę włożyć pod ciepłą wodą, by zaczął zamieniać się w ciecz :) Jest bezzapachowy. Olej mieszam wraz z wodą i odżywką (wszystko oczywiście w odpowiednich proporcjach). Taką mieszankę nakładam na włosy - od połowy w dół - na około godzinę - dwie przed myciem. Robię tak co najmniej dwa razy w tygodniu. Efekty są zadowalające - włosy są naprawdę odżywione, błyszczące i miękkie w dotyku. Nie muszę chyba wspominać, że 500ml jest naprawdę wydajne :)
Olej kupiłam na Allegro z apteki, która mieści się w Łodzi. Mam o tyle dobrze, że bywam tam często, to sobie odebrałam na miejscu. Jeśli macie ochotę zakupić olej, to mogę podać linka do sprzedawcy :)
Jak mi się skończy, a nie mam pojęcia, kiedy to będzie, to prawdopodobnie znowu go zakupię, albo spróbuję czegoś innego. Może migdałowego?:)

Niestety od piątku spałam tylko 8h, wczoraj udało mi się zasnąć na dłużej niż godzinę w końcu... Trzymajcie za mnie kciuki, by moje życie prywatne wróciło w końcu do normy...
Miłego dnia!

Charlotte

Zielono mi :D

Dzisiaj przychodzę z krótkim postem, a w nim przedstawię Wam kolor, jaki ostatnio nosiłam na swoich paznokciach. Niestety byłam zmuszona je mocno skrócić, ale mam nadzieję, że szybko mi odrosną.
Paznokcie malowałam jak zwykle po północy, dlatego też wybaczcie mi zabrudzone skórki. Użyłam lakieru Wibo Clubbing Colours Quickdry Nr 455. Jak go tylko zobaczyłam w buteleczce, to od razu się w nim zakochałam :D Jednak kolor moim zdaniem jest trochę przekłamany. Przy słabym świetle, wydaje się być to jasna zieleń. Z kolei jak wyszłam na dwór, to ta zieleń wyglądała na zgniłą. A przy robieniu zdjęć z fleszem wyglądała baaaardzo ładnie:
W każdym bądź razie bardzo mi się podoba :D. Czuję po prostu wiosnę!

Zabieram się za nadrabianie zaległości. Myślałam, że zrobię to wczoraj, ale miałam niestety ciężki dzień psychicznie. Tak to jest, kiedy okazuje się, że najlepszy przyjaciel, okazał się ch****....

Miłego dnia!
Charlotte


Avon - Szminka "Kolorowa precyzja"

Notka zostaje dodana automatycznie, gdyż pojechałam na weekend do Łodzi :) Wracam w niedzielę i obiecuję nadrobić zaległości :)

Dzisiaj mam dla Was do przedstawienia szminkę z Avonu, którą - przyznam się szczerze - kupiłam z ciekawości.

Odcień jaki posiadam nosi nazwę Coral you Later. W katalogu, jak to w katalogu, wszyscy dobrze wiemy, że prezentowane odcienie często się różnią. Myślałam, że ten odcień będzie bladszy. W rzeczywistości jest trochę jaskrawy, ale nie aż tak mocno w sumie. Wydawać się może, że podchodzi troszkę pod pomarańcz. W sumie trudno mi określić rzeczywisty kolor. Zdjęcie go na pewno nie oddaje.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione telefonem :/

Cena
Regularna cena to niby 18 zł (w życiu bym tyle nie dała za nią!). Ja zapłaciłam za nią 5,84 zł po rabacie. Bez rabatu - 8,99zł.

Trwałość
O trwałości nie jestem w stanie powiedzieć, bo pomalowałam się nią i zaraz zmyłam. Nie jestem przyzwyczajona do takich kolorów na ustach, ale może jeszcze dam się skusić :)

Ciekawość zaspokojona :) A szminki chyba raczej nie będę używać, bo jak wspomniałam - nie jestem przyzwyczajona do takich kolorów :)

Plany na weekend macie?:)

Charlotte

Zakupowe nowości ;D

Obiecałam sobie, że w tym miesiącu nie będę nic kupować, ale jak pewnie każda z Was wie, jakie to trudne. No i niestety, nie udało mi się.

Ale jestem z siebie dumna! Pierwszy raz w życiu wpadłam do Rossmann'a i zrobiłam zakupy w 5 minut! Nawet z zastanawianiem się! A wszystko to było spowodowane faktem, że zaraz miałam autobus do pracy :P. A co takiego kupiłam? (I tak się powstrzymałam przed resztą!)

1. Eveline Diamentowe Serum Wyszczuplające - 15,99zł (na promocji); mój ulubieniec od zeszłego roku :D
2. Odżywka Garnier Ultra Doux Olejek z awokadło i masło karite - 6,49 zł (na promocji); tyle się o niej nasłuchałam, a że moja odżywka z Gliss Kura się kończy, a ta była na promocji, to nie mogłam się nie skusić :D
3. Alttera Emulsja do mycia twarzy mini wersja - 4,29zł; kupiłam ją, gdyż nie chcę do Łodzi wozić wielkiego żelu do mycia twarzy z Purritina. Mam nadzieję, że moja buzia się z nią polubi.

A oprócz tego zamówiłam sobie co nie co z Avon'u :)

4. Zielona kosmetyczka - 17,99zł (oferta netto); też kupiona z powodu podróż do Łodzi :) Nawet bardzo fajna, spodziewałam się chyba gorszego szajsu ;D
5. Trzy lakiery - pierwsze dwa 11,99zł i są to nowe kolory, o których Wam wcześniej wspomniałam, że chcę je nabyć, no i brązowy za 9,99zł (ceny katalogowe).
6. Koloryzująco-nawilżający krem na dzień SPF 20 - 12,99zł (NOWOŚĆ od 8 katalogu; w 7 katalogu w wersji demo można zamówić za 7,99zł). Kupiłam z ciekawości i tylko odkręciłam, by powąchać i zobaczyć na rączce i mi się podoba. Mam nadzieję, że buzia się z nim polubi :)

A jak tam Wasze zakupowe nowości?:D Kupiłyście ostatnio coś nowego?:D

Charlotte

Mleko do kąpieli - JM Spa & Wellness

Jak pamiętacie, ostatnio nawiązałam współpracę z JM Spa & Wellness. Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą recenzją, a będzie ona dotyczyła...

Co nam mówi producent?
Już w starożytności kobiety stosowały mleko i miód do poprawiania urody. Słynące z niezwykłej urody Kleopatra i markiza de Lencols dzięki cudownym właściwościom kąpieli w mleku na długo zachowały młodość i powab alabastrowej skóry.
Kozy uważane są za niezwykle zdrowe. Potrafią znakomicie bronić się przed zanieczyszczeniem środowiska i pozbywać z organizmu niektórych szkodliwych pierwiastków. Są odporniejsze na rożne choroby o0d wielu innych zwierząt.
Dzięki mlecznym kąpielom skóra staje się gładka, miękka i delikatna. Kąpiele mleczne są jednym z najstarszych sposobów pielęgnacji ciała. Mogą stać się rytuałem domowej odnowy biologicznej, która odpręża ciało i umysł.
Naturalne mleko do kąpieli z dodatkiem mleka koziego doskonale oczyszcza, nawilża i odżywia skórę. Proteiny zawarte w mleku ze względu na swe właściwości pielęgnacyjne, dobroczynnie wpływają na kolagen w skórze, opóźniając jej efekt starzenia. Mleko jest źródłem wysokowartościowych białek oraz kwasów tłuszczowych w tym tzw. niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zawiera witaminy A, D, E rozpuszczalne w tłuszczach, oraz B1, B2, B6, B12, PP, C rozpuszczalne w wodzie. Regularnie stosowane sprawia, że skóra staje się coraz bardziej jedwabista i utrzymuje elastyczność przez długi czas.
Kąpiel z dodatkiem mleka przenosi do świata zmysłów, pielęgnuje skórę o czym wiedziała już Kleopatra, a dzięki dobroczynnym składnikom pozostawia ją miękką i przyjemną w dotyku.
Produkt przebadany dermatologicznie.
Sposób użycia
Do wanny pod strumień ciepłej wody wsypać zawartość butelki. Chronić okolice oczu.
Składniki
Sodium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Cow Milk, Parfum, Goat Milk, Rosa Canina, Titanium Dioxide, Hydrophilic Fumed Silica, Sodium Benzoate.
Cena
100g/8,90 zł

Dostępność
Mleko możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Powiem szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z mlekiem do kąpieli, a tym bardziej w formie proszku :D. Dokładnie, mleko ma postać białego proszku, który zamknięty jest w plastykowej butelce. Taka buteleczka przeznaczona jest na jedną kąpiel, ale z tego co czytałam, to dziewczyny dzieliły ją na dwie kąpiele.
Zapach jest bardzo przyjemny, dość długo unosi się w łazience. Pieni się moim zdaniem średnio - uwielbiam dużo piany, a tutaj aż tyle jej nie było, ale wcale to nie skreśla produktu.
Wchodząc do wanny, miałam dziwne wrażenie, że nie cały proszek się rozpuścił. Mleko pozostawia po sobie jakby delikatny, śliski film. Po takiej kąpieli skóra jest gładka i dobrze nawilżona.
Bardzo fajna alternatywa dla olejków czy płynów do kąpieli.

Produkt otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzję.
Charlotte

Isana Szampon do blond włosów

Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję szamponu Isana do blond włosów. Jest to mój drugi szampon tego typu - wcześniej miałam z Syoss'a, ale go wycofali :(

Co mówi producent?
Szampon z ekstraktem ze słonecznika i rumianku jest specjalnie dostosowany do potrzeb włosów blond i farbowanych na blond. Formuła pielęgnacyjna z witamina E, pantenolem, filtrem UV i pigmentami koloryzującymi pozwala włosom lśnić słonecznym blondem przez długi czas.

Skład
Cena
Ok.7-8zł/250 ml - nie pamiętam dokładnie ceny.

Moja opinia
Szampon ma żółtawo-pomarańczowy kolor. Bardzo ładnie pachnie, jest troszęczkę gęsty, ale przez to bardzo wydajny. Pierwszą butelkę używam chyba od grudnia i dalej go mam - 2 razy w tygodniu używam go na pewno :)
Nie podrażnia, nie uczula ani nie przetłuszcza. Dobrze oczyszcza. Znalazłam go na jakimś forum, kiedy szukałam informacji na temat szamponów do blond włosów. Wyczytałam też, że może plątać włosy, ale na szczęście u mnie tego nie robi :) Na pewno będę do niego wracać :)

Pogoda w końcu do nas wraca! Śmieję się, że kolega wrócił do Walii to i do nas słońce z powrotem wróciło :) Mam za sobą szalone 9 dni spędzone z genialnymi osobami :D Wątroba pewnie trochę ucierpiała, ale warto było. Czas wrócić do szarej rzeczywistości :)

Charlotte

Denko 01 - kwiecień 2013

Dzisiaj mam dla Was skromne denko z kwietnia :) Zużywanie kosmetyków nie należy do mojej mocnej strony - może dlatego, że nie lubię używać ciągle jednych i tych samych, więc ciągle zmieniam. A co mi się skończyło w kwietniu?

Od lewej:
1. Olejek do masażu Alterra Papaja i migdał - pierwszy olej, który stosowałam do włosów i byłam bardzo zadowolona :) Myślę, że niedługo pojawi się recenzja. Podejrzewam, że jak skończy mi się olej kokosowy, to możliwe, że wrócę do tego :)

2. Rimmel Stay Matte - recenzja na pewno się pojawi. Lubię go i zużywam kolejne opakowanie :)

3. Odżywka do włosów Gliss Kur Oil Nutritive - mój hit, którego nie zamienię na inny! Kolejne opakowanie właśnie się zużywa :D.

4. Zmywacz do paznokci Isana - do niego na pewno nie wrócę. Paznokcie po nim mam jakieś dziwne.

Jak widzicie denko jest skromne. I tak miałam szczęście, że udało mi się sfotografować to, co zużyłam :D

Ostatnio nawet się nie pochwaliłam, ale kupiłam sobie nowe buty. Co prawda nie powinnam chodzić na płaskim obcasie, ale czasami potrzebuję szybko przelecieć, a moje różowe trampki się rozwaliły, więc kupiłam coś nowego :D
Buty kupiłam w CCC za 39 zł :) Braciszek się ze mnie śmiał, bo jak weszłam do CCC to najpierw wybrałam chyba 6 pudeł z interesującymi mnie modelami, a potem pół godziny zastanawiałam się, jaki chcę kolor :D.

Jak tam Majówka?:) Pogoda co prawda nie dopisuje, ale ja i tak spędzam ten czas na domówkach :)

Charlotte