Początek intensywnej kuracji utwardzającej!

Wczoraj byłam z mamą na zakupach w Intermarche i naszą uwagę przykuła szafa z lakierami i odżywkami do paznokci Mr Nail.

Miałam dość spory dylemat, którą odżywkę do paznokci wybrać (wybierałam chyba w końcu między 5 rodzajami) i zdecydowałam się na Intense Therapy - Liquid Nail - Intensywna Kuracja Utwardzająca z Ginkgo Biloba, wit.E, UV i olejkami mineralnymi.

Za 8ml zapłaciłam 7,99zł. A co nam mówi producent?
Silnie działający utwardzacz ze składnikami odżywczymi. Pogrubia i utwardza płytkę paznokcia. Tworzy grubą, mechaniczną warstwę ochronną, stanowiącą barierę przed uszkodzeniami. Gwarantuje odbudowę i zdecydowaną poprawę struktury paznokci.
Stosować jako lakier podkładowy lub samodzielny lakier ochronny.

Jako samodzielny lakier nie nadaje jakiegoś koloru. Myślałam, że może nada lekki kremowy lub mleczny odcień, ale się myliłam. Może to i dobrze, bo i tak zamierzam stosować ten utwardzacz przez trzy tygodnie, właśnie jako lakier podkładowy. Będę nakładać go dwa lub trzy razy w tygodniu. O efektach napiszę, jak miną trzy tygodnie :)

Miłej niedzieli!:)
Charlotte

Trochę lata na paznokciach, bo na zewnątrz go nie widać ;)

Lata póki co nie widać - z jednej strony żałuję, a z drugiej strony nie, bo i tak będę siedzieć od 10-18 w księgarni i tak. No ale trochę ciepła by się przydało!

Przeglądając ostatnio Wasze posty, natrafiłam na zdjęcia u MintElegance (swoją drogą pozdrawiam Cię!:*). Od razu zakochałam się w połączeniu dwóch kolorów na paznokciach i stwierdziłam, że zgapię je!:D

Wykorzystałam dwa lakiery z Miss Sporty o numerkach 453 i 455 :D Przynajmniej na paznokciach można poczuć trochę lata :)


Oprócz tego wczoraj byłam na szybkich zakupach, które odziwo były przemyślane ;D A o to co kupiłam:
1. Joanna Argain Oil serum na końcówki - kupiłam z czystej ciekawości, a poza tym czytałam, że jest fajne. Intermarche, 6,99zł.
2. Ręczniki kuchenne Alouette - planowałam kupić papierowe ręczniki do twarzy, ale u którejś z Was wyczytałam, że na kuchennych lepiej się wychodzi :). Zapłaciłam 2,99zł. Z tego co widziałam, to 4 rolki kosztują chyba 4,99zł, ale stwierdziłam, że póki co, aż takiego zapasu nie potrzebuję :)
3. Joanna Ultra Color szampon nadający platynowy odcień - słynny chyba szampon, postanowiłam, że i ja go wypróbuję :) 6,99zł.

A od miesiąca chodzi za mną myśl czytania książek, czego od dawna nie robiłam. Moje szare komórki strasznie się tego domagały i wczoraj odwiedziłam bibliotekę. A o to co wypożyczyłam:
Zaczęłam od "Wejście w zbrodnię" i muszę przyznać, że wydająca się z pozoru błaha książka, ma fajną fabułę :)

Weekend zapowiada mi się raczej spokojnie. A Wy jakie macie plany? Ja w poniedziałek wracam do pracy do księgarni. Jest to mój trzeci sezon, a zarazem trzeci rok z rzędu nie mam wakacji... No ale cóż. Pieniążki na podróże do Łodzi się przydadzą.

Miłego weekendu!:D

Charlotte



Kremy do rąk i pumeks - JM Spa & Wellness

Witajcie Kochane!

Najpierw ogłoszenia parafialne :)

1. Powstała zakładka SPRZEDAŻ/WYMIANA (KLIK!), gdzie co jakiś czas będę dodawać rzeczy na sprzedaż bądź wymianę, także zapraszam :)

2. Od tej pory możecie mnie również śledzić na Bloglovin :)
<a href="http://www.bloglovin.com/blog/6947691/?claim=vm3gwxrk39r">Follow my blog with Bloglovin</a>

3. I chyba to wszystko, a wydawało mi się, że więcej tego będzie :D

A teraz zapraszam na recenzję kosmetyków, które ostatnio dostałam do przetestowania od JM Spa & Wellness:)

1. Krem do rąk ALOES
Krem do rąk i paznokci ALOES nawilżający, zmiękczający do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu Krem z aloesem wygładza skórę rąk i nadaje jej miękkość. Wspaniałe właściwości nawilżające aloesu są szeroko udokumentowane i nie wymagają rekomendacji.

Na bazie ekstraktu tej cudownej rośliny została opracowana nowa formuła kremu łącząca działanie aloesu z odżywczo-regenerującymi i łagodzącymi właściwościami alantoiny.

Korzystne oddziaływanie kremu na skórę rąk jest wynikiem obecności kompleksu multiwitaminowego po wstrzymująсego procesy starzenia /witaminy А i Е/, stymulującego podział komórek naskórka /witamina D/, przyspieszającego gojenie i zmiękczenie skóry . Witaminy Н oraz z grupy В w połączeniu z keratyną wzmacniają płytkę paznokciową.

Gliceryna kosmetyczna zmiękcza skórę a utrzymując wilgotność w komórkach przeciwdziała niekorzystnemu wpływowi czynników zewnętrznych.

Krem działa szybko i skutecznie: wspaniale wchłania się i przyswaja, przenikając głęboko w skórę.

Sposób użycia
Nakładać na czystą skórę rąk i delikatnie wmasować.
Pozostawić do wchłonięcia.

Skład




Cena:
5,40zł/100ml

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.


Moja opinia
Uwielbiam kremy do rąk i przyznam się, że JM Spa & Wellness trafiło z pomysłem, by to właśnie je wysłać do testowania :)
Krem aloesowy sprawdził się - skóra jest zmiękczona, nawilżona. Szybko się wchłania, a nie potrzebna jest duża jego ilość, by rączki były nawilżone :) Nie zauważyłam jakiegoś wpływu na paznokcie. Jedyny minus dla mnie to zapach - jakoś do mnie nie przemawia.

2. Krem do rąk JASKÓŁCZE ZIELE
Krem do rąk i paznokci JASKÓŁCZE ZIELE nawilżający, antyseptyczny do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu. Przyjemny krem nawilżający do rąk przywracający skórze miękkość i gładkość bez odczucia tłustego filmu.

Zawiera roślinę leczniczą - glistnik o wybitnych właściwościach bakteriobójczych i regenerujących, wykorzystywaną od dawna do leczenia chorób skóry.

Wprowadzona do składu kremu alantoina regeneruje i łagodzi naskórek oraz zmniejsza jego skłonność do zaczerwienień.

Keratyna i witamina В5 skutecznie wzmacniając strukturę skóry, przeciwdziałają łamliwości i rozdwajaniu płytki paznokciowej.

Olejek rokitnika i babka działają regenerująco, przyspieszając procesy gojenia drobnych uszkodzeń skóry.

W wyniku tej niezwykle bogatej kompozycji składników, krem wspaniale pielęgnuje paznokcie i skórę rąk nadając jej aksamitną gładkość. Krem działa szybko i skutecznie: wspaniale wchłania się i przyswaja, przenikając głęboko w skórę.

Sposób użycia
Nakładać na czystą skórę rąk i delikatnie wmasować. Pozostawić do wchłonięcia.

Skład

Cena
5,60zł/100ml

Dostępność
Krem możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Kolejny krem, który zapachem mnie nie zachwycił, ale naprawiło to jego działanie :) Tak jak poprzednik - krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Skóra jest miękka i gładka. Jeśli chodzi o paznokcie, to niestety nic nie zauważyłam. Dla mnie kremy do rąk mają w szczególności działać na skórę dłoni, a nie na paznokcie :D

3. Pumeks naturalny
Pumeks służy do usuwania zgrubień i narośniętej skóry na piętach. Rewelacyjny również
do usuwania zrogowaciałej skóry z okolic śródstopia. Można go używać na sucho lub na
mokro.Pumeks do pielęgnacji stóp wykonany z naturalnych składników mineralnych, które nie powodują podrażnień skóry.

Idealnie nadaje się do usuwania zrogowaciałego naskórka. Nie wchodzi w reakcje ze środkami stosowanymi do pielęgnacji ciała.Systematyczne stosowanie umożliwia utrzymanie higieny kończyn. Zaleca się przynajmniej raz w miesiącu pozostawić pumeks na noc w kubku z osoloną wodą, co zabezpieczy przed rozwojem bakterii.

Cena
2,50zł

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Kiedy otworzyłam paczuszkę, śmiałam się, że JM Spa & Wellness trafili w moją listę zakupową, bowiem miałam na dniach kupić sobie nowy pumeks :D A ten okazał się bardzo fajny - mały, poręczny. Nie mam problemów ze stopami, ale przydało się je oczyścić ze starego naskórka i w tej roli pumeks sprawdził się idealnie.

Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.

Na dziś to już wszystko :) Dziękuję za ciepłe słowa powrotu, a Wam życzę miłego wieczoru :) 
Charlotte

Wracamy po przerwie!:D

Witam Was!

W końcu wracam do blogosfery :D. Sesja się skończyła i mogę się pochwalić, że jako jedyna zdałam całą sesję (jako jedyna nie mam poprawek) i jako jedyna zdałam gramatykę japońską xD. Żałuję, że Japończyk nie dał mi wyższej oceny, to wtedy mogłabym starać się o stypendium. No ale trudno :)

Co za ten czas się działo?

Powiem Wam, że aż tyle tak naprawdę się nie uczyłam. Pierwszy raz w życiu poszłam totalnie "wylajtowana" na sesję, kompletnie się nie przejmowałam. Wzięłam sobie głęboko do serca, że nie wolno mi się denerwować ani stresować (dla tych co nie wiedzą, cierpię na tężyczkę).

Zaczęłam też nosić soczewki! Nie macie pojęcia jak się bardzo cieszę. Dużej wady nie mam, ale jest udręką, bo z daleka nie widzę. Zaś okulary mi przeszkadzają. Tydzień czasu przyzwyczajałam oczy, by założyć soczewki i w końcu się udało :D Któraż z Was może nosi soczewki?

Z nogą już OK na szczęście, chociaż przeboje były. Od poniedziałku wracam do pracy do księgarni, w której to będzie już mój trzeci sezon. Nie cieszę się, bo narobię się za marne pieniądze, ale zawsze już coś odłożę sobie na dojazdy do szkoły.

No i czekają mnie "naukowe" wakacje. Muszę przygotować się na kolejny certyfikat z japońskiego, zaczynam uczyć się francuskiego, wracam do chińskiego i przydałoby się przypomnieć niemiecki. Tak więc ciężkie wakacje przede mną :D

Dzisiaj mam dla Was Liebster Award - nominację otrzymałam dawno temu, ale nie miałam czasu - no i tag :D

Liebster Award dostałam od http://krainadefantasia.blogspot.com/ za co bardzo dziękuję!:*
1. Skąd pomysł na nazwę bloga?
Często szukam nazw w tytułach piosenek koreańskich :) I tak jak w tym przypadku nazwa bloga jest nazwą koreańskiej piosenki. Who'z That Girl autorstwa EXID :)

2. Co daje Ci największą radość z blogowania (komentarze, nawiązywanie znajomości z innymi blogerami itp.)?
Nawiązywanie znajomości z innymi blogerkami :) Dla mnie jest to cudowne, uwielbiam poznawać nowe osoby, a jak jeszcze ma się o czym dyskutować, to już w ogóle :)

3. Jakiej rzeczy nie może zabraknąć w Twojej torebce?
Ładowarek do telefonu :D

4. Starożytni Rzymianie twierdzili, że zbicie lusterka przynosi 7 lat pecha... Wierzysz w to?
Nie :)

5. Poznałaś naukowca, który wybudował machinę czasu... Przenosisz się 10 lat w przeszłość czy w przyszłość?
Przeszłość. Chciałabym zmienić kilka spraw ;)

6.  Czy chciałabyś zmienić miejsce swojego zamieszkania (miasto, kraj)? Dlaczego?
W sumie to sama nie wiem. Dobrze mi tu, gdzie jestem.

7. Gdzie spędziłabyś wymarzone wakacje?
Japonia albo Korea Południowa :D

8. Jaki jest Twój ulubiony sportowiec?
Nie posiadam ;D

9. Wolisz spędzać wolny czas biernie czy aktywnie?
Raz tak, a raz tak :)

10. Gdybyś mogła wcielić się w postać z jakiegoś filmu, kogo byś wybrała?
Oj tutaj znowu odwołam się do koreańskiego show biznesu ;D Z chęcią wybrałabym rolę terrorysty z koreańskiej dramy Iris 2 :D Taki zły, seksowny blondyn :D

11. Jaki typ muzyki najbardziej wpada Ci w ucho?
Koreański k-pop i polski hip hop :)

I tag, który dostałam od http://kres-czasu.blogspot.com/

Jakie są zasady?

Otóż, wymieniamy 5 kosmetyków bez których nie możemy sobie wyobrazić życia, które są nam koniecznie i nieodwołalnie potrzebne ;) Wybór krótko uzasadniamy. Następnie tagujemy co najmniej 5 blogerek. :) Musimy również wstawić baner.

1. Kremu do rąk - zawsze muszę go mieć pod ręką, dlatego mam kilka kremów w różnych miejscach.

2. Błyszczyku do ust/szminki - stosuję zamiennie, zawsze mam problem taki, że posiadam ulubiony i mam go zazwyczaj w torebce by o nim nie zapomnieć. I ubolewam jak np. spieszę się, a tutaj trzeba go znaleźć w torebce :D Zaczynam rozważać, czy nie kupować po dwie sztuki :D

3. Tusz do rzęs - bo rzęsy dla mnie są wyrazem kobiecości :D

4. Balsam do ciała - by skóra była gładka i taka jak należy :)

5. Kredki do oczu - musi być i koniec :) Bez niej nie czuję się sobą :)

Tak jest popularny, więc nie wybieram piątki. Zapraszam do zabawy tych, którzy w nim nie brali udziału :)

Wam życzę miłego wieczoru, a ja udaję się nadrabiać zaległości na Waszych blogach :)

Charlotte

Niespodziewana przerwa!

Cześć!

Jak zauważyłyście, wdarła mi się niezapowiedziana przerwa. I chyba nikogo nie zdziwi, że powodem jej jest SESJA. Ale! Wszystko zaczęło się od powrotu z Łodzi - wróciłam z kontuzją. Źle stanęłam, wysiadając z tramwaju (myślałam, że ostatni schodek jest niżej) i się okazało, że skręciłam staw skokowy.
I od poniedziałku latam po lekarzach.
W końcu wiem, co mi się dzieje z ręką, i okazuje się, że mam tężyczkę - czyli generalnie nie wolno mi się denerwować, ani stresować.
W środę jak poszłam do chirurga z nogą, to wyszłam ze skierowaniem na prześwietlenie kręgosłupa, gdyż powiedział, że te moje niedoszłe zapalenia ścięgna Achillesa itd. mogą być właśnie od kręgosłupa. Póki co mam tabletki przeciwbólowe i rozkurczowe na mięśnie, bo w ogóle nogi postawić nie mogę.
I w tym wszystkim muszę jeszcze znaleźć czas na naukę, a z tym to już gorzej, bo najzwyczajniej w świecie nie chce mi się!
W dodatku mam wielką ochotę zapisać się na pole dancing, ale najbliższy jest we Wrocławiu i nie ma godzin, pasujących do mojej pracy :/

Dzisiaj wpis jest troszkę informujący, gdyż podejrzewam, że dopiero po 23 czerwca znajdę naprawdę czas na bloga... Dlatego też dzisiaj dodam trochę zdjęć dla osłody :)

Mam nadzieję, że mi wybaczycie!:D

Paczuszka od JM Spa & Wellness :D
Wypracowanie z japońskiego - o mieszkaniu w Paryżu, byciu raperką i pisarką ;D
Ostatnio do Łodzi jechałam Polskim Busem i sprawdzała nas straż graniczna xD
Znany kolorek z Avonu ;)
A tu slajd z mojej prezentacji na Japonię współczesną ;D Miałam o edukacji japońskiej ;D

I to tyle na dziś. Lecę na szybkiego rozejrzeć się, co tam u Was i wracam do nauki :D.

Do zobaczenia za jakiś czas!

Charlotte

NIVEA AQUA EFFECT mleczko oczyszczające

Do tej pory używałam mleczka z Garniera (może jeszcze kiedyś pojawi się recenzja), ale nie mogłam go ostatnio znaleźć na półce w Rossmannie :( Ktoś wie, co się stało?
Akurat wtedy była też promocja na wszystkie produkty NIVEA za 9,99zł, więc postanowiłam się skusić i wypróbować mleczko oczyszczające AQUA EFFECT dla cery suchej i wrażliwej.
Co nam obiecuje producent?
NIVEA® AQUA EFFECT MLECZKO OCZYSZCZAJĄCE wzbogacone w naturalny olejek migdałowy i Hydra IQ:
  • głęboko oczyszcza, usuwa makijaż, nawet wodoodporny
  • zachowuje naturalny poziom nawilżenia skóry
  • łagodzi suchą i wrażliwą skórę, dzięki delikatnej formule

ZOBACZ I POCZUJ ZDROWO WYGLĄDAJĄCĄ SKÓRĘ
Skóra jest głęboko oczyszczona i ukojona, wygląda zdrowo i pięknie.
PRZEBADANE DERMATOLOGICZNIE I OKULISTYCZNIE.

Składniki
Aqua, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Glyceryl Glucoside, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Panthenol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Sodium Carbomer, Palmitic Acid, Myristic Acid, Arachidic Acid, Oleic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Tetrasodium Iminodisuccinate, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Cinnamyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Benzyl Benzoate, Eugenol, Parfum

Cena
Około 15,42zł, ale ja kupiłam na promocji za 9,99zł.

Informacje pochodzą z www.nivea.pl

Moja opinia
Przyznam szczerze, że bałam się testować kolejne mleczko, ale zaryzykowałam i wcale nie żałuję. Bardzo podoba mi się opakowanie i szata. Mleczko ma przyjemny, kremowy zapach - zakochałam się w nim! Przez pierwsze kilka dni potrafiłam wejść do łazienki i otworzyć buteleczkę, by powąchać hehe.
Mleczko nie podrażniło mnie, ani nie uczuliło. Jeśli chodzi o usuwanie makijażu to radzi sobie w miarę, choć przy tuszu Infinitize z Avonu potrzebuję zawsze kilka płatków z mleczkiem - zaś przy tuszu wodoodpornym radzi sobie średnio, mimo iż na opakowaniu napisane jest, że zmywa taki tusz. Potrzebowałam kilka wacików, by zmyć tusz wodoodporny, ale i tak nie udało mi się całkowicie go zmyć.
I co najważniejsze - nie zapchało mnie! Różne mleczka właśnie często mnie zapychały, dlatego też zawsze obawiałam się testować nowe :).
Jest wydajne, pomimo problemów z tuszem z Infinite. Pierwsze opakowanie mam od marca i końca nie widać :)

Jestem w Łodzi, tak więc wszystkie zaległości nadrobię prawdopodobnie dopiero w poniedziałek :) Miłego weekendu!

Charlotte

Ostatnie zakupy :D

Cześć!

Ostatnio do Was rzadko zaglądam, ale niestety mam mało czasu - zbliża się sesja, a mam tyle spraw na głowie, że masakra. Jeszcze dwa tygodnie takiego szaleństwa i mam nadzieję, że będzie święty spokój :)

Ostatnio zrobiłam sobie małe zakupy.

Na Allegro zamówiłam sobie mój kochany żel do mycia twarzy firmy Iwostin. Wraz z przesyłką zapłaciłam za niego 20,90zł. Sam żel kosztował tylko 11,40zł, a przesyłka 9,50zł, co i tak mi się opłacało, bo u mnie najtaniej w aptece kosztuje 29 zł. Zawsze to kilka groszy zaoszczędzone :). Poza tym do niego gratis dostałam trzy próbki (na zdjęciu to te po prawej:)).
Obecnie próbuję sobie krem na noc redukujący niedoskonałości :) Myślę, że napiszę krótką recenzję, kiedy jeszcze zużyję próbkę emulsji matującej, bo stwierdziłam, że z serum na noc redukujące przebarwienia poczekam chyba do września, gdyż zaleca się potem unikanie promieni UV. Niby to tylko próbka, ale ja ze swoją buzią wolę nie ryzykować :D.
Kupiłam też sobie 4 próbki żelu redukującego zmiany potrądzikowe. Kupiłam je ze względu na Łódź, gdyż nie chce mi się wozić tyle rzeczy :D

Oprócz tego ostatnio odwiedziłam Rossmann'a, by kupić krem do depilacji. Byłam także w Daily, by kupić ulubiony peeling myjący z Joanny :D

W piątek jadę znowu do Łodzi, tak więc prawdopodobnie wpisy pojawią się automatycznie :).

Miłego wieczoru!

Charlotte

P.S. Ja chcę lato!

Wibo Gel Like 6 Roziskrzone niebo ulubieńcem maja!

Przy drugiej wizycie w Rossmannie za czasów promocji -40%, skusiłam się na kolejny lakier z kolekcji Gel Like i wcale tego nie żałuję!

Otóż kolor okazał się cudowny i dzięki niemu lakier stał się moim ulubieńcem maja!

Zdjęcie z lampą
Nazwa koloru to Roziskrzone niebo, a autorką jego jest Miratell. Zdjęcia są słabej jakości, ale jak się przyjrzycie, to widać połyskujące drobinki.

Jeszcze jedno z lampą :)

Przy sztucznym świetle kolor jest intensywny i widać te drobinki, zaś za dnia jest to naprawdę bardzo, bardzo ładny fiolet :)

Bez lampy
Jeśli chodzi o trwałość, to kolor ten wcale nie różni się od swoich kolegów. Standardowo 2-3 dni, ale ja mu to naprawdę wybaczam. Kolor robi swoje <3.

Znowu bez lampy; środkowy paznokieć został czymś porysowany, ale nie mam pojęcia czym ;D
Jestem zadowolona, że akurat zdecydowałam się na ten kolor :D Na pewno będę często do niego wracać :D

Charlotte