Niespodziewana przerwa!

Cześć!

Jak zauważyłyście, wdarła mi się niezapowiedziana przerwa. I chyba nikogo nie zdziwi, że powodem jej jest SESJA. Ale! Wszystko zaczęło się od powrotu z Łodzi - wróciłam z kontuzją. Źle stanęłam, wysiadając z tramwaju (myślałam, że ostatni schodek jest niżej) i się okazało, że skręciłam staw skokowy.
I od poniedziałku latam po lekarzach.
W końcu wiem, co mi się dzieje z ręką, i okazuje się, że mam tężyczkę - czyli generalnie nie wolno mi się denerwować, ani stresować.
W środę jak poszłam do chirurga z nogą, to wyszłam ze skierowaniem na prześwietlenie kręgosłupa, gdyż powiedział, że te moje niedoszłe zapalenia ścięgna Achillesa itd. mogą być właśnie od kręgosłupa. Póki co mam tabletki przeciwbólowe i rozkurczowe na mięśnie, bo w ogóle nogi postawić nie mogę.
I w tym wszystkim muszę jeszcze znaleźć czas na naukę, a z tym to już gorzej, bo najzwyczajniej w świecie nie chce mi się!
W dodatku mam wielką ochotę zapisać się na pole dancing, ale najbliższy jest we Wrocławiu i nie ma godzin, pasujących do mojej pracy :/

Dzisiaj wpis jest troszkę informujący, gdyż podejrzewam, że dopiero po 23 czerwca znajdę naprawdę czas na bloga... Dlatego też dzisiaj dodam trochę zdjęć dla osłody :)

Mam nadzieję, że mi wybaczycie!:D

Paczuszka od JM Spa & Wellness :D
Wypracowanie z japońskiego - o mieszkaniu w Paryżu, byciu raperką i pisarką ;D
Ostatnio do Łodzi jechałam Polskim Busem i sprawdzała nas straż graniczna xD
Znany kolorek z Avonu ;)
A tu slajd z mojej prezentacji na Japonię współczesną ;D Miałam o edukacji japońskiej ;D

I to tyle na dziś. Lecę na szybkiego rozejrzeć się, co tam u Was i wracam do nauki :D.

Do zobaczenia za jakiś czas!

Charlotte

28 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię jeśli chodzi o naukę japońskiego :) Skąd pomysł na ten język, czy miałaś z nim jakąś styczność już wcześniej, czy wszystkiego zaczęłaś uczyć się na studiach?

    OdpowiedzUsuń
  2. filologia japońska hehe:) jak sobie radzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uczysz się japońskiego?serio serio?

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no szacuneczek, ja się porządnie angielskiego nie mogę nauczyć, a Ty tu po japońsku śmigasz:P
    i jakie masz plany na przyszłość związane z tym językiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. o to w takim razie Cię podziwiam :) fajnie jest mieć rok luzu :PP
    również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skręcony staw skokowy miałam ze 2 razy i teraz nie mogę biegać na wfie niestety ;x

    OdpowiedzUsuń
  7. a jak się uczyłaś tego angielskiego:)?
    musisz mieć głowę do nauki języków obcych:)

    OdpowiedzUsuń
  8. moje notatki też zawsze są bardzo kolorowe:P i w ogóle pokreślone w cały świat:P mi wszyscy nauczyciele zawsze mówili, że znam słówka, rozumiem co się do mnie mówi, ale jak mam złożyć zdanie to tworzę coś co w ogóle nie ma prawa być:P

    OdpowiedzUsuń
  9. w moim przypadku pewnie to ta bariera językowa, poza tym na codzień nie mam w ogóle styczności z angielskim czy innym obcym językiem:/ no ja muszę w końcu porządnie się zabrać za ten mój angielski:)

    OdpowiedzUsuń
  10. no właśnie, Ty na codzień posługujesz się tym językiem, więc chcac nie chcąc go umiesz:) a ja niestety nie mam tego komfortu

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety nie mam znajomych za granicą:/ słyszałam, że języka można nauczyć się przy tłumaczeniu piosenek i przy oglądaniu filmów bez napisów i lektora;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak tylko jak tu się w dzisiejszym świecie nie denerwować i nie stresować???

    OdpowiedzUsuń
  13. jesteś mistrzem naprawdę;p podziwiam Cie za ten japoński;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie te "predyspozycje" są godne podziwiania, bo ja nigdy nie miałam talentu do języków obcych, nad czym bardzo ubolewam ;(
    Poza tym, uwielbiam kultury innych państw i wszystko co "inne", więc osoby, które robią coś takiego zawsze mnie ciekawią, stąd też moje wścibskie pytania ;)
    Zazdroszczę, że tak trudy język opanowałaś w takim stopniu, że na pierwszym roku studiów miałaś luz, świetna sprawa :)
    Obserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, zrobilas na mnie wrazenie z tym japonskim:) wracaj do nas predko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z Tobą, trzeba lubić to, co się robi :) To bardzo ważne, żeby traktować swoje zajęcie jako pasję. Z tego, co piszesz, w Twoim przypadku tak jest, więc gratuluję idealnego połączenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałaś nominowana do konkursu Liebster Award! Gratuluję i zapraszam po szczegóły: krainadefantasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajniutki masz kolorek na pazurach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś otagowana :)

    http://kres-czasu.blogspot.com/2013/06/tag-bez-czego-nie-mozesz-sie-obejsc.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny kolorek na paznokciach :)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. oj tez bym strasznie chciala cwiczyc pole dance, jednak u mnie w miescie niestety nie ma chyba takiej formy aktywnosci:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ Ci zazdroszczę tego japońskiego! Studiujesz coś związanego z tym językiem?

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj bidulko, to sobie narobiłaś. Zdrowiej no szybko, nogo znaczy;) Wracaj Pati do nas. Ja też po przerwie powoli wdrażam się na nowo;)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie cudne japońskie wypracowanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Skręcenie stawu skokowego, współczuję, ale mam nadzieję, że nie jest tragicznie. Głowa do góry. ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Jeśli chcesz przeczytać o czymś konkretnym, daj znać, a wezmę to pod uwagę! A jeśli masz pytania - nie krępuj się :)