Marion, Maska modelująco-wyszczuplająca Algi

W ostatniej, albo w przedostatniej paczce od JM Spa & Wellness, dostałam do przetestowania Maskę modelująco-wyszczuplająca z alg firmy Marion. Ostatnio znalazłam dla niej czas i postanowiłam ją wypróbować.

Co nam obiecuje producent?
Antycellulitowa maska modelująco-wyszczuplająca Algi (30ml)

Innowacyjne zabiegi do ciała stworzone dla kobiet, które mają problem z nadmiernym nagromadzeniem się tkanki tłuszczowej, cellulitem i rozstępami. Wysoką skuteczność działania uzyskano dzięki zastosowaniu naturalnych Alg morskich i Błota Termalnego z Morza Śródziemnego. Regularne stosowanie preparatów sprawia, że skóra jest bardziej jędrna, elastyczna i gładka w dotyku.

100% naturalne Algi- przyspieszają rozbijanie nagromadzonej tkanki tłuszczowej, oraz pomagają przywrócić szczupłą i kształtną sylwetkę.

Składniki
Cena
3,70zł/sztuka (30ml)

Dostępność
Możecie kupić TUTAJ.

Moja opinia
Za przetestowanie tego zabierałam się długi, ale to bardzo długi czas, gdyż na wykonanie tej czynności potrzeba nam 30 minut. I jak dla mnie jest to chyba jedyny minus tego produktu. Po nałożeniu 3mm maski, trzeba odczekać pół godziny. Co prawda, w między czasie można zająć się, np. pielęgnacją twarzy, ale dla mnie to zbyt długo i z pewnością nie wykonywałabym zabiegu regularnie.
Po nałożeniu "błotka" czuje się przyjemny chłód, który utrzymuje się nawet dość długo po zmyciu. Sama maska ma intensywny zapach, który nie za bardzo mi się podobał, ale można było go znieść.
Po tym produkcie moja skóra była gładka i przyjemna w dodatku. Wiadomo, że cellulitu to nie zmniejszyło, ale było to bardzo miłe doświadczenie :)
Na upartego taka saszetka może starczyć na dwa razy, jednak ja wiedziałam, że nie znajdę znowu tyle czasu i dlatego też postanowiłam wykorzystać za pierwszym razem :)
Za mały minus uznałabym jeszcze samą saszetkę - jak już wyciskamy za którymś razem, to nasze dłonie są pobrudzone i opakowanie staje się dość śliskie.

Podsumowując - jeśli któraś z Was ma trochę czasu i ochotę, to polecam :) Myślę, że jest to fajny zabieg na lato, w upalne dni :)

 Produkty otrzymałam dzięki współpracy z JM Spa & Wellness, jednocześnie nie miało to wpływu na recenzje.

Używałyście?:)

Charlotte

7 komentarzy:

  1. Nie używałam, ale na lato może i się skuszę, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś się skuszę. Raczej tak jak polecasz latem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam żadnych masek do ciała

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym przypadku wolałabym, by kosmetyk był chociażby w tubce. Saszetka nie jest zbyt poręczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeczywiście trochę długo ale taki zabieg może być szczególnie przyjemny latem

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie używałam tego typu maski, nie miałam pojęcia, że w ogóle takowe istnieją :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Pati!

    Jak tam, szykujesz się coś do świąt?

    Ciekawa, ale kurcze pół godziny to bym chyba ocipiała:)

    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu! :)