Post inny niż zwykle, czyli Charlotte prosi o pomoc :)

Cześć! :)

Dawno nie było nowego postu, a to dlatego, że byłam trochę zabiegana. Jutro rano idę na rozmowę o dodatkową pracę w biurze, więc trzymajcie kciuki!

A teraz przejdźmy do sedna. Od jakiegoś czasu chodzi za mną myśl zapuszczenia grzywki. Dlaczego decyzja jest taka trudna?
Bo grzywkę noszę od 7 lat! Większość znajomych nie jest w stanie mi doradzić, ponieważ nie wyobrażają sobie mnie bez niej. Ostatnio próbowałam zapuścić w poprzednie wakacje, ale zrezygnowałam po tym, jak znajomy stwierdził, że dziwnie wyglądam, kiedy mam spiętą grzywkę - że wyglądam jak dziecko...

Dlatego przychodzę z prośbą do Was, byście jako osoby bezstronne pomogli mi podjąć decyzję.
Obecnie wyglądam tak:
Jedyne zdjęcie jakie mam ze spiętą grzywką, to zdjęcie sprzed 3 lat chyba, dlatego też nie zwracajcie uwagi na kolor włosów:
Moje pytanie brzmi: czy naprawdę "dziwnie" wyglądam ze spiętą grzywką? Zamierzałabym ją spinać ze wsuwkami na X. A może jednak grzywka dodaje mi uroku i nie warto jej zapuszczać? Każdą opinię chętnie poznam.

Uprzedzam też pytanie, dlaczego chcę ją zapuścić? Otóż namawia mnie do tego jedna osoba, a poza tym czasami grzywka jest uciążliwa. Włosy szybko rosną, częściej trzeba podcinać (sama już to robię), a latem wiadomo - gorąco pod nią.

Ale mam dylemat. Z jednej strony bym chciała spróbować, ale z drugiej strony czuję, że stracę jakiś swój urok.

Także pytania brzmią: czy "dziwnie" wyglądam w spiętej grzywce i czy ją zapuszczać? 

Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, czy sugestię :)

Charlotte

22 komentarze:

  1. Hmmm mi sie podobają obie wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie wiocha jest z tą grzywką, wszytsko długie a tu takie jakies kikuty nad oczami,zapuszczaj

    OdpowiedzUsuń
  3. powiem Ci że ja uważam że ze spiętą grzywką Ci lepiej;) obie wersje są fajne, ładnie Ci zarówno w grzywce jak i bez, ale moim zdaniem z odkrytym czołem wcale nie wyglądasz jak dziecko;p ja proponuje Ci zapuścić, jeśli nie będziesz zadowolona to zawsze możesz wrocic do niej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie zarówno w grzywce jak i bez :) możesz śmiało zapuszczać :)) a sugestia innych osób dużo robi, mnie kolega namawiał na czerwone włosy, bo jego zdaniem w blondzie dziwnie wyglądam :D no i mam czerwone i czuję się w nich świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiscie uwazam, ze ladnie Ci z grzywka i bez. Moim zdaniem mozesz zaczac zapuszczacz a jak bedziesz chciala wrocic do grzywki czy cos, to po prostu ja obetniesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem bardzo ładnie i w grzywce i bez ale ja na twoim miejscu na początku sprawdziłabym jak wyglądam np w grzywce na bok ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. bardziej podobasz mi się z grzywką, która dodaje fryzurze trochę takiego zadziornego charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak wyżej: z grzywką i bez Ci ładnie. :) Zapuść, zobacz jak będziesz się czuła. Jeśli nie będzie Co odpowiadała to ją podetniesz i już :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kiedyś miałam grzywkę, ale musiałam codziennie myć głowę bo tak się przetłuszczała :) Radzę bez grzywki :)

    Zapraszam na nowy wpis - www.hellomymotivation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Obie wersje fajne ale ze spiętą grzywką wyglądasz uroczo i dziewczęco a z grzywką trochę poważniej :) Wg mnie zapuszczaj. Ja też bardzo długo chodziłam z grzywką teraz ją zapuściłam i jestem bardzo zadowolona :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm..wydaje mi się, że bez grzywki lepiej, po co sobie nią twarz zasłaniać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W grzywce zdecydowanie lepiej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi sie podobają obie wersje, zawsze póki jest taka jaka jest możesz nosic na zmiane ;) a jak już podrosnie to zrobic przedziałek na srodku i od razu bedzie inaczej ;) bez grzywki od razu rzucają sie w oczy Twoje oczęta ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz Cię widząc obiektywnie mówię, że dla mnie zdecydowanie ze spiętą grzywką o wiele lepiej, młodziej i naturalniej :) Na pewno nie wyglądasz jak dziecko jak Ci ktoś tam powiedział. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na Twoim miejscu zostawiłabym grzywkę. Możesz spróbować też zaczesać ją na bok, tak jak pisały dziewczyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem z grzywką zdecydowanie lepiej. Kojarzysz mi się z Marysią Sadowską :)

    OdpowiedzUsuń
  17. heh powiem Ci, że miałam ubrane rajstopy cienkie i na to takie cieńsze legginsy błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  18. masz ładna buzie , grzywka Ci apsuje ale ja osobiscie troche bym ja zmodyfikowała :) teraz jets bardzo ciężka i odciaga uwage od pieknych oczu, powinnaś ja zapuścic delikatnie na bok , polowicznie odslonieta twarz bedzie bardziej proporcjonalna, Ty zyskasz nowy loook a i wygodniej Ci będzie bo po domu podepniejsz ja spinką a na wyjscie opuścisz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się podobają obie wersje. Jeśli masz ochotę na zmianę, to możesz zapuścić grzywkę, a jak za nią zatęsknisz, to będziesz mogła do niej powrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się jednak bardziej podoba grzywka ;) Ale ze spiętą też wyglądasz ładnie, więc możesz nosić włoski raz tak, a raz tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze? Bez grzywki lepiej :) Masz bardzo ładny kształt twarzy i sobie zasłaniasz :) Ja swoją grzywkę zapuszczałam ok 4 miesięcy (okres gdy była najbardziej uciążliwa) spinkami, potem poszło już z górki. Zawsze jak Ci się nie będzie podobać, możesz sobie w każdej chwili obciąć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. grzyweczka!! ;)faktycznie moim zdaniem ze spieta jak dziecko,ale mozesz zapuszczac ja na bok?nie spinajac w sensie;)pozdrawiam
    agatka

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu! :)