Batiste Cherry - suchy szampon

Cześć!

Moim pierwszym suchym szamponem był ten z Syoss'a, który nie podbił mojego serca. Z czasem w Internecie pojawiało się dużo pozytywnych recenzji na temat suchego szamponu Batiste. W końcu skusiłam się i ja. Jednak patrząc na doświadczenie z poprzednikiem, zakupiłam miniaturkę idealną do podróży, by móc się przekonać, czy warto zakupić pełnowartościową wersję.

Co nam obiecuje producent?
Trudno Ci utrzymać piękne włosy na co dzień, pomiędzy jednym myciem a drugim? Batiste przybywa na ratunek! Wystarczy kilka chwil, byś mogła się cieszyć puszystymi, błyszczącymi, pachnącymi świeżością włosami! 
Suchy szampon to jeden z najlepszych wynalazków naszych czasów. Szybki, skuteczny, banalnie prosty w użyciu. Trzeba go przynajmniej raz w życiu mieć, żeby móc ocenić, czy to kosmetyk, bez którego nie możemy żyć, czy zbędny gadżet. Sprawdzi się gdy rano zaśpimy, gdy nie chcemy wychodzić z domu z wilgotnymi włosami, w podróży, w szpitalu, przed niespodziewanym wyjściem.

Sposób użycia
Wstrząsamy butelką i z odległości około 30 centymetrów rozpylamy odrobinę suchego szamponu u nasady włosów, wmasowujemy go we włosy, następnie je rozczesujemy układamy jak zwykle. Ważne by nie trzymać butelki zbyt blisko głowy, bo wtedy szampon nie rozpyla się równomiernie i być może będzie konieczność wyczesania białych śladów.

Batiste Cherry to zapach radosny, soczyście owocowy. Apetyczna wisienka z nutką retro sprawia, że aż chce się ruszać na podbój świata. Zacznij od deseru – a Batiste Cherry niech będzie wisienką na torcie udanego dnia.

Cena
7,90zł; 13,90-20,50zł/50ml; 200ml (Allegro)

Skład
Butane, Isobutane, Propane, Oryza sativa (rice) starch, Alcohol denat., distearyldimonium chloride, cetrimonium chloride.

Moja opinia
Powiem szczerze, że kiedy tylko otworzyłam paczkę, to byłam w szoku, że wersja mini jest aż tak mini! Dlatego też przestałam się dziwić dziewczynom, że taka wersja starczyła im tylko na dwa-trzy użycia, a czasami nawet nie! W moim przypadku jest ona akurat wydajna, bo po pierwsze - używam rzadko, a po drugie - tylko na grzywkę.
Tak, największy problem z szybkim przetłuszczaniem się włosów dotyczy mojej grzywki. Kiedy naprawdę widzę, że nie wytrzyma drugiego dnia, to rano traktuję ją delikatnie tym suchym szamponem. Bardzo fajnie ją odświeża. Efektu unoszenia nie widzę zbytnio. Czasami może delikatnie, ale nie powiedziałabym. Efekt świeżości u mnie utrzymuje się około 5-6h, co wydaje mi się być dobrym wynikiem bez użycia wody i szamponu. Zapach tej wersji jest dla mnie obłędny. Nie pozostawia białego osadu - bynajmniej ja nie widzę, bo jestem platynką :)

Czy kupię ponownie?
Jeśli skończy mi się miniaturka to zainwestuję w pełnowymiarową wersję. Podejrzewam, że dokupię wtedy miniaturkę blond włosów. Jeśli takowej nie znajdę to będę miała dylemat chyba ;D

Miałyście którąś z wersji Batiste?:)

Charlotte

Liebster Blog Award

Cześć!

Dzisiaj niedziela, ja po pracy, więc przychodzę do Was z luźnym postem, bowiem zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Lilit.

Może na początku przypomnę, co to jest. Taką nominację przeważnie dostają blogi, których liczba obserwatorów sięga do 200. Pozwala to na rozpowszechnienie blogów. Trzeba odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która nominuje. Potem nominujemy 11 osób, które odpowiedzą na zadane pytanie. Pamiętać też musimy, że nie nominujemy osoby, która nas nominowała :)

Czas na pytania i odpowiedzi:
(Lilit nie zauważyła, że dała 12 pytań ;D)

1. Co najbardziej lubisz w sobie?
Ambicje i to, że jestem uparta:)
2. A czego nie?
Wredności. Jestem naprawdę strasznie wredna. Zbyt często to nadużywam.
3. Czego byś nigdy nie zrobiła?
Myślę, że nie wystąpiłabym w rozbieranej sesji.
4. Jak zareagowałabyś na wieść, że jutro musisz wyprowadzić się z kraju?
Hmm. Trudno mi to sobie wyobrazić, ale myślę, że ciężko byłoby mi zostawić wszystko :).
5. Jaki jest Twój ulubiony film/serial?
Z filmów lubię Szybcy i Wściekli, a co do serialów to Pamiętniki Wampirów, The Originals, Saving Hope.
6. Co najbardziej podoba Ci się w blogowaniu?
Poznaję świetnych ludzi :)
7. Co Ci brakuje do pełni szczęścia?
Własny dom, życie na swoim :)
8. Bez czego byś nigdy nie wyszła z domu?
Telefonu :)
9. Jaka była najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłaś?
O kurcze, ciężko mi teraz na to odpowiedzieć. Nic mi nie przychodzi do głowy.
10. Jak często oglądasz TV?
Prawie wcale xD. Może raz na tydzień albo dwa tygodnie.
11. Czy istnieje osoba, którą się inspirujesz?
Nie :)
12. Masz Instagram?
Tak :) charlotte_juliette

Moje pytania:
1. Jaki jest Twój znak zodiaku?
2. Kim chciałaś/chciałeś zostać w dzieciństwie?
3. Ulubiona pora roku?
4. Jakie jest Twoje motto?
5. Twój sposób na udany sobotni wieczór?
6. Jakie książki lubisz czytać?
7. Pamiętasz może Czarodziejkę z Księżyca?:)
8. Język obcy, który chciałabyś/chciałbyś umieć to...?
9. Gdyby można było cofnąć czas, co byś zmienił/zmieniła?
10. Kraj, który chciałabym/chciałbym odwiedzić to...?
11. Słowo, które non stop powtarzasz?

A ja z kolei nominuję WSZYSTKICH chętnych :). Jeśli ktoś ma ochotę odpowiedzieć na pytania, niech mi da znać w komentarzach :).

Charlotte

Garnier, płyn micelarny, All in One Micellar

Witajcie!

Na początku przepraszam za zastój, ale miałam mnóstwo spraw na głowie ;___;. W dodatku mam lekki problem na uczelni, ale mam nadzieję, że wszystko się uda. W dodatku nabawiłam się zapalenia tchawicy, co szło mi już na płuca. Myślałam, że się wyleczyłam, ale chyba się myliłam, bo dzisiaj znowu coś mnie bierze ;___;. Ale przejdźmy do tematu notki.

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdecydowanie ulubionym produktem i moim must have! Mowa oczywiście o płynie micelarnym firmy Garnier.

Co nam mówi producent?
Płyn micelarny 3w1 to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes.
Efekt: idealnie czysta skóra bez pocierania.
Odpowiedni do wszystkich typów skóry, także do cery wrażliwej. Bezzapachowy.

Cena
17,99zł/400ml

Skład
Moja opinia
Pamiętam jak w Internecie pojawił się wysyp recenzji na temat tego płynu, które były same pozytywne. Któregoś dnia przeglądałam Superkoszyk.pl i był on na promocji, bodajże za 11 zł chyba i się skusiłam. Wcale nie żałuję!:D
Płyn jest dla mnie o niebo lepszy od micela z Biedronki! Ale po kolei.
Butelka jest duża, ale poręczna. Zamknięcie jest bardzo wygodne. Nie wylewa nam się za dużo płynu. Największą jego zaletą jest to, że nie podrażnia oczu (co płyn z Biedronki robił). Jest bezzapachowy. Bardzo dobrze zmywa makijaż - nie trzeba pocierać, by się go pozbyć. Skóra jest oczyszczona, gładka, nie ma efektu ściągnięcia. Nie pozostawia też filmu. Duża pojemność = wydajność.
Jestem z niego bardzo zadowolona i na pewno będę do niego wracać, mimo że mam ochotę przetestować inne :).

Oceniam go na 6+!:D

Macie go? Znacie?

Charlotte

Filmowo 03 - styczeń & luty 2014

Cześć!

Oj dawno nie było wpisu z tej serii. Przyznam szczerze, że nie miałam czasu, by usiąść i napisać o tym, co zdążyłam obejrzeć. Obawiam się też, że na dłuższy czas, będzie to ostatni wpis, bo teraz zaczęłam namiętnie oglądać seriale :)

Ale wracamy do tematu!

Premiera: 12 lutego 2010 (Polska), 24 stycznia 2010 (świat)
Reżyseria: Lasse Hallström
Scenariusz: Jamie Linden
Obsada: Channing Tatum, Amanda Seyfried, Richard Jenkins, Henry Thomas
Fabuła: John jest przystojnym żołnierzem Sił Specjalnych, odwiedzającym na przepustce swojego ojca. Savannah jest pełną ideałów studentką z zamożnej rodziny, spędzającą w domu rodzinnym ferie wielkanocne. I ona i on pochodzą z różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Odnajdują w sobie nawzajem to coś czego im brakowało... Czas wolny od obowiązków nieubłaganie odbiega jednak końca. Czy wzajemna fascynacja przetrwa próbę czasu... 
empik.pl

Moja opinia
Film obejrzałam z ciekawości - tym bardziej, że gra tam Channing :D. Fajnie się oglądało. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego, że zakończenie będzie takie a nie inne. Chociaż realistycznie patrząc, to nie ma co się dziwić. Muszę przyznać, że ten film to kolejny dowód, kiedy lubię ekranizacje powieści Sparksa :)

Premiera: 5 kwietnia 2013 (Polska), 5 września 2012 (świat)
Reżyseria: Harmony Korine
Scenariusz: Harmony Korine
Obsada: James Franco, Selena Gomez, Vanessa Hudgens, Ashley Benson, Rachel Korine
Fabuła: Ciąg imprez i nieposkromionej fantazji sprowadzi cztery ślicznotki w bikini i w kominiarkach na drogę bezprawia i totalnej rozpusty.

filmweb.pl

Moja opinia
Pamiętam jak tyle szumu było wokół tej premiery. Jak każdemu to się podobało. A ja obejrzałam i co? Kompletnie mi się nie podobało. Strasznie się męczyłam oglądając ten film. Nie wiem, co w nim miało być takiego fajnego. Sama problematyka do mnie również nie przemawiała.
Nie polecam.

Premiera: 18 kwietnia 2011 (świat)
Reżyseria: Mark Rosman
Scenariusz: Nancey Silvers
Obsada: Camilla Luddington, Nico Evers-Swindell, Samantha Whittaker, Jonathan Patrick Moore
Fabuła: film przedstawia historię miłości następcy brytyjskiego tronu księcia Williama i dziewczyny z angielskiej klasy średniej, Kate Middleton. Młodzi bohaterowie poznali się na prestiżowym uniwersytecie w St. Andrews, gdzie oboje podjęli studia z historii sztuki.
Pewnego dnia na uczelni odbywa się charytatywny pokaz mody, w którym jedną z modelek jest Kate. Jej występ robi na księciu wielkie wrażenie. Młodzi zaprzyjaźniają się, a ich znajomość, z biegiem czasu, przemienia się w głębsze uczucie.

filmweb.pl
Moja opinia
Kiedyś ten film widziałam w TV i z przyjemnością obejrzałam go ponownie :). Generalnie przepadam za ekranizacjami na podstawie faktów. Film miło się oglądało, nie było nudnych momentów. Chociaż ja bym go trochę wydłużyła :).

Premiera: 10 stycznia 2014 (Polska), 10 stycznia 2014 (świat)
Reżyseria: Piotr Wereśniak
Scenariusz: Piotr Wereśniak
Obsada: Piotr Adamczyk, Bartosz Opania, Paweł Domagała, Krzysztof Stelmaszyk, Dominika Kluźniak, Kamila Baar, Kacper Kruszewski
Fabuła: zwolnieni pracownicy fabryki samochodów postanawiają wydać swoje odprawy na szalony wyjazd do Warszawy, gdzie przypadkowo zostają wzięci za biznesmenów.
filmweb.pl

Moja opinia
Jak nie przepadam za polskimi komediami, tak na tą z chęcią wybrałam się do kina :). Może głównie przez to, że piosenka przewodnia bardzo mi się podoba :D. Poza tym po zapowiedzi zapowiadało się bardzo fajnie i też tak było :). Humor dobry, aktorzy fajni :). Chociaż zakończenie dla mnie trochę dziwne xD. Ale miło wspominam :).

Widzieliście coś z tego?:)

Charlotte

Trochę narzekania + ostatnie zakupy

Cześć!

Dzisiaj Wam trochę ponarzekam :D. Muszę z siebie wyrzucić kilka spraw, dlatego zdecydowałam, że zrobię to tutaj.

Po pierwsze mam mega beznadziejny plan zajęć. Zawsze jeździłam w piątek i w sobotę już wracałam do domu. Byłam wtedy bardzo późno, ale pieniądze za nocleg zaoszczędzone. A w tym semestrze dorzucili nam ekonomię, która powinna być na 1 roku, i w ten o to piękny sposób zajęcia mam do 19.40. Chociaż i tak przed 19 zamierzam się zrywać, bo o 19.25 mam autobus. Co prawda we Wrocławiu będę dopiero o 22.50, ale będę tam nocować u kuzyna chłopaka. Przynajmniej na nocleg nie muszę wydawać pieniędzy i to zawsze bliżej domu. W niedzielę z rana spokojnie sobie będę wracać.

Po drugie to złapała mnie choroba. Dawno tak nie chorowałam. Tydzień czasu bolało mnie gardło, lekki kaszel, ogólnie ujdzie. Pojechałam do Łodzi, tam głos nadwyrężyłam i szlag by to trafił. A na następny dzień na 12h do pracy. Na szczęście stałam tylko 8, ale i tak miałam dość. Wczoraj poszłam do lekarza, bo już rady nie dawałam i się okazało, że mam coś z tchawicą i płucami ==. Po nocach nie śpię, mięśnie mnie już bolą od tego kaszlu, w dodatku w klatce mnie kłuje, a jak mam kaszleć, to muszę zginać się w pół.

A po trzecie - jedna dziewczyna z pracy mnie wkurzyła. Zaczęła siać zamęt, bo powiedziałam, że na weekend nie przyjdę do pracy. Miałam dostać zwolnienie, ale na umowie zlecenie się nie liczy, a lekarka powiedziała, bym to przeleżała, bo jak przeziębię to ciekawie nie będzie. A ta w ogóle z krzykiem, wkurzona, zaczęła gadać, że inna się wkurzy. A co do czego to ta, co miała się wkurzyć, kazała mi ją olać xD. Bo ona raz poszła z gorączką, to każdy, nieważne jak chory, też ma pracować.

Uh. To chyba tyle z narzekań :). Mam nadzieję, że mi wybaczycie :). Teraz Wam pokażę, co ostatnio sobie kupiłam :).

Zacznę od zamówienia z Avon'u. Kupiłam sobie znowu tusz Infinitize, który już kiedyś miałam. Możecie o nim poczytać TUTAJ. Od dłuższego czasu jestem także wielbicielką ich bazy pod cienie, którą uwielbiam i jestem z niej mega zadowolona. Skusiłam się także na nowe perfumy Femme. Przy ich zakupie można było także otrzymać balsam do ciała i dezodorant. Mnie jako konsultantkę i fakt, że zamawiałam kilka zestawów, kosztowało to niecałe 30 zł:). Oprócz tego kupiłam też sobie cyrkonie od nich :).

Następne zakupy to z Allegro, BingoSpa i jakiejś drogerii. Kupiłam sobie olej z pestek migdałów (pierwsze użycie mam za sobą i jestem zadowolona!), który będzie mi służył do włosów. Oprócz tego dostałam próbkę. Potem skusiłam się na wzmacniający tonik przeciw wypadaniu włosów z serii Receptury Babuszki Agafii. Jest to także mój pierwszy rosyjski kosmetyk :). Przy nim też znalazłam próbkę. I na koniec, od dłuższego czasu znowu miałam ochotę na kolorowe soczewki :D. Tym razem kupiłam sobie zielone (pierwsze skojarzenie to oczy wilkołaka z The Vampire Diaries xD). Jak już kupowałam soczewki to dorzuciłam jeszcze krople do oczu za 7 zł, płyn do soczewek w wersji podróżnej, który kosztował mnie tylko 1,50zł!!!. I mini wersję suchego szamponu Batiste :) Wybrałam wersję Cherry :).

Przeglądając najnowszą gazetkę z Rossmann'a, zauważyłam, iż płyn micelarny z Garniera jest na promocji. Mój niedługo się skończy, więc postanowiłam zakupić kolejną butelkę, bo go uwielbiam! Jest o niebo lepszy niż ten z Biedronki! Oprócz tego jest też promocja na kosmetyki Lirene i postanowiłam przetestować ich płyn micelarny :).

Póki co, to tyle. Zastanawiałam się, czy może zainteresowałby Was post o soczewkach?:)

Życzę miłego dnia! W domu utknęłam na kilka dni z powodu choroby, więc na pewno będę Was odwiedzać :)

Charlotte

Denko 09 - luty 2014

Witajcie!

Denko trochę spóźnione, ale najpierw musiałam Wam trochę pomarudzić :). Ale dość marudzenia, przejdźmy do sedna!

1. Saszetki masek Biovax - wypróbowałam trzy i w sumie najbardziej do gustu przypadła mi ta z olejami. Recenzja TUTAJ.

2. Horien, płyn do soczewek - kupiłam go na próbę, bo za 500 ml zapłaciłam niecałe 12 zł :) Dla porównania - płyn z Eyecare 360 ml płaciłam 38 zł... Przypasował mi i niedawno zamówiłam kolejne dwie butelki :)

3. Eveline,Slim Extreme 4D, Diamentowe serum wyszczuplające antycellulit - opornie szło mi zdenkowanie, ale uwielbiam kosmetyki z tej serii :) Przyjemne są latem :) W końcu musi pojawić się recenzja!:D

4. Rexona, Women, Sexy - fajny zapach :).

5. Tusz do rzęs Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - recenzja TUTAJ.

6. Odżywka Jantar - recenzja TUTAJ.

7. Żel do mycia twarzy Iwostin Purritin - recenzja TUTAJ.

8. Płyn micelarny Be Beauty - ostatnia butelka, zamieniony na płyn micelarny z Garniera :).

9. Avon, kuracja do włosów z olejkiem arganowym - recenzja TUTAJ. Co prawda recenzja negatywna, ale dałam drugą szansę i polubiłam :).

10. Avon, nawilżający żel-krem z linii Anew Aqua - ulubiony. Recenzja TUTAJ.

11. Diamentowe konturówki z Avon'u - recenzja jednej z nich TUTAJ.

12. Jakaś próbka kremu z Iwostinu :)

Denko skromne, ale cieszę się, że wzięłam się za wykańczanie zapasów :). Dopóki nie wykończę, to nie zamierzam kupować nowych produktów :).

Charlotte

Recenzja podkładów w mojej kosmetyczce część III - Rimmel Stay Matte 100 Ivory

No i przed nami ostatnia część postów z serii recenzji podkładów w mojej kosmetyczce, a bohaterem dzisiaj będzie Rimmel Stay Matte, a dokładniej jego stara wersja.

Co nam mówi producent?
Podkład o nowej generacji zawierający naturalne składniki. Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum. Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia. Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów. Unikalny kompleks Natural Shine Control gwarantuje 12 - godzinny efekt matowego wykończenia i naturalny wygląd cery. Idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.   

Skład
Cena
19,99zł/30 ml

Moja opinia
Kupiłam ten podkład z myślą, że może będzie lepiej krył niż Rimmel Wake Me Up i że zmatowi ładnie cerę. Poza tym cena kusiła. Ale najpierw zobaczmy jak najjaśniejszy odcień prezentuje się przy poprzednich dwóch:
Przede wszystkim buzia jest bardzo ładnie zmatowiona. Jeśli chodzi o krycie, to się zdziwiłam, bo w sumie Rimmel Wake Me Up radzi sobie lepiej :O. Jak wiecie, jestem uczulona na zapachy podkładów, i ten dla mnie też jest troszkę dziwny. Podkład nie zapycha, nie wysusza. Nie ma efektu maski. Jeśli chodzi o trwałość to 12 godzin to niezłe przekłamanie :D.

Podsumowując:

PLUSY
- niska cena
- mat
- nie zapycha, nie wysusza

MINUSY
- słabe krycie

Czyli podsumowując całą moją mini akcję, Bourjois 123 Perfect spisuje się dla mnie idealnie :) Pozostała dwójka jest dla mnie na tym samym miejscu :)

Charlotte
P.S. Dzisiaj miał być inny post, z serii co u mnie słychać, ale nie mam siły :(.