Liebster Blog Award

Cześć!

Dzisiaj niedziela, ja po pracy, więc przychodzę do Was z luźnym postem, bowiem zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Lilit.

Może na początku przypomnę, co to jest. Taką nominację przeważnie dostają blogi, których liczba obserwatorów sięga do 200. Pozwala to na rozpowszechnienie blogów. Trzeba odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która nominuje. Potem nominujemy 11 osób, które odpowiedzą na zadane pytanie. Pamiętać też musimy, że nie nominujemy osoby, która nas nominowała :)

Czas na pytania i odpowiedzi:
(Lilit nie zauważyła, że dała 12 pytań ;D)

1. Co najbardziej lubisz w sobie?
Ambicje i to, że jestem uparta:)
2. A czego nie?
Wredności. Jestem naprawdę strasznie wredna. Zbyt często to nadużywam.
3. Czego byś nigdy nie zrobiła?
Myślę, że nie wystąpiłabym w rozbieranej sesji.
4. Jak zareagowałabyś na wieść, że jutro musisz wyprowadzić się z kraju?
Hmm. Trudno mi to sobie wyobrazić, ale myślę, że ciężko byłoby mi zostawić wszystko :).
5. Jaki jest Twój ulubiony film/serial?
Z filmów lubię Szybcy i Wściekli, a co do serialów to Pamiętniki Wampirów, The Originals, Saving Hope.
6. Co najbardziej podoba Ci się w blogowaniu?
Poznaję świetnych ludzi :)
7. Co Ci brakuje do pełni szczęścia?
Własny dom, życie na swoim :)
8. Bez czego byś nigdy nie wyszła z domu?
Telefonu :)
9. Jaka była najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłaś?
O kurcze, ciężko mi teraz na to odpowiedzieć. Nic mi nie przychodzi do głowy.
10. Jak często oglądasz TV?
Prawie wcale xD. Może raz na tydzień albo dwa tygodnie.
11. Czy istnieje osoba, którą się inspirujesz?
Nie :)
12. Masz Instagram?
Tak :) charlotte_juliette

Moje pytania:
1. Jaki jest Twój znak zodiaku?
2. Kim chciałaś/chciałeś zostać w dzieciństwie?
3. Ulubiona pora roku?
4. Jakie jest Twoje motto?
5. Twój sposób na udany sobotni wieczór?
6. Jakie książki lubisz czytać?
7. Pamiętasz może Czarodziejkę z Księżyca?:)
8. Język obcy, który chciałabyś/chciałbyś umieć to...?
9. Gdyby można było cofnąć czas, co byś zmienił/zmieniła?
10. Kraj, który chciałabym/chciałbym odwiedzić to...?
11. Słowo, które non stop powtarzasz?

A ja z kolei nominuję WSZYSTKICH chętnych :). Jeśli ktoś ma ochotę odpowiedzieć na pytania, niech mi da znać w komentarzach :).

Charlotte

Garnier, płyn micelarny, All in One Micellar

Witajcie!

Na początku przepraszam za zastój, ale miałam mnóstwo spraw na głowie ;___;. W dodatku mam lekki problem na uczelni, ale mam nadzieję, że wszystko się uda. W dodatku nabawiłam się zapalenia tchawicy, co szło mi już na płuca. Myślałam, że się wyleczyłam, ale chyba się myliłam, bo dzisiaj znowu coś mnie bierze ;___;. Ale przejdźmy do tematu notki.

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdecydowanie ulubionym produktem i moim must have! Mowa oczywiście o płynie micelarnym firmy Garnier.

Co nam mówi producent?
Płyn micelarny 3w1 to prosty sposób, by usunąć makijaż oraz w którym została zastosowana technologia miceli. Nie musisz już trzeć, by pozbyć się zanieczyszczeń i makijażu - micele wiążą je niczym magnes.
Efekt: idealnie czysta skóra bez pocierania.
Odpowiedni do wszystkich typów skóry, także do cery wrażliwej. Bezzapachowy.

Cena
17,99zł/400ml

Skład
Moja opinia
Pamiętam jak w Internecie pojawił się wysyp recenzji na temat tego płynu, które były same pozytywne. Któregoś dnia przeglądałam Superkoszyk.pl i był on na promocji, bodajże za 11 zł chyba i się skusiłam. Wcale nie żałuję!:D
Płyn jest dla mnie o niebo lepszy od micela z Biedronki! Ale po kolei.
Butelka jest duża, ale poręczna. Zamknięcie jest bardzo wygodne. Nie wylewa nam się za dużo płynu. Największą jego zaletą jest to, że nie podrażnia oczu (co płyn z Biedronki robił). Jest bezzapachowy. Bardzo dobrze zmywa makijaż - nie trzeba pocierać, by się go pozbyć. Skóra jest oczyszczona, gładka, nie ma efektu ściągnięcia. Nie pozostawia też filmu. Duża pojemność = wydajność.
Jestem z niego bardzo zadowolona i na pewno będę do niego wracać, mimo że mam ochotę przetestować inne :).

Oceniam go na 6+!:D

Macie go? Znacie?

Charlotte

Filmowo 03 - styczeń & luty 2014

Cześć!

Oj dawno nie było wpisu z tej serii. Przyznam szczerze, że nie miałam czasu, by usiąść i napisać o tym, co zdążyłam obejrzeć. Obawiam się też, że na dłuższy czas, będzie to ostatni wpis, bo teraz zaczęłam namiętnie oglądać seriale :)

Ale wracamy do tematu!

Premiera: 12 lutego 2010 (Polska), 24 stycznia 2010 (świat)
Reżyseria: Lasse Hallström
Scenariusz: Jamie Linden
Obsada: Channing Tatum, Amanda Seyfried, Richard Jenkins, Henry Thomas
Fabuła: John jest przystojnym żołnierzem Sił Specjalnych, odwiedzającym na przepustce swojego ojca. Savannah jest pełną ideałów studentką z zamożnej rodziny, spędzającą w domu rodzinnym ferie wielkanocne. I ona i on pochodzą z różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Odnajdują w sobie nawzajem to coś czego im brakowało... Czas wolny od obowiązków nieubłaganie odbiega jednak końca. Czy wzajemna fascynacja przetrwa próbę czasu... 
empik.pl

Moja opinia
Film obejrzałam z ciekawości - tym bardziej, że gra tam Channing :D. Fajnie się oglądało. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego, że zakończenie będzie takie a nie inne. Chociaż realistycznie patrząc, to nie ma co się dziwić. Muszę przyznać, że ten film to kolejny dowód, kiedy lubię ekranizacje powieści Sparksa :)

Premiera: 5 kwietnia 2013 (Polska), 5 września 2012 (świat)
Reżyseria: Harmony Korine
Scenariusz: Harmony Korine
Obsada: James Franco, Selena Gomez, Vanessa Hudgens, Ashley Benson, Rachel Korine
Fabuła: Ciąg imprez i nieposkromionej fantazji sprowadzi cztery ślicznotki w bikini i w kominiarkach na drogę bezprawia i totalnej rozpusty.

filmweb.pl

Moja opinia
Pamiętam jak tyle szumu było wokół tej premiery. Jak każdemu to się podobało. A ja obejrzałam i co? Kompletnie mi się nie podobało. Strasznie się męczyłam oglądając ten film. Nie wiem, co w nim miało być takiego fajnego. Sama problematyka do mnie również nie przemawiała.
Nie polecam.

Premiera: 18 kwietnia 2011 (świat)
Reżyseria: Mark Rosman
Scenariusz: Nancey Silvers
Obsada: Camilla Luddington, Nico Evers-Swindell, Samantha Whittaker, Jonathan Patrick Moore
Fabuła: film przedstawia historię miłości następcy brytyjskiego tronu księcia Williama i dziewczyny z angielskiej klasy średniej, Kate Middleton. Młodzi bohaterowie poznali się na prestiżowym uniwersytecie w St. Andrews, gdzie oboje podjęli studia z historii sztuki.
Pewnego dnia na uczelni odbywa się charytatywny pokaz mody, w którym jedną z modelek jest Kate. Jej występ robi na księciu wielkie wrażenie. Młodzi zaprzyjaźniają się, a ich znajomość, z biegiem czasu, przemienia się w głębsze uczucie.

filmweb.pl
Moja opinia
Kiedyś ten film widziałam w TV i z przyjemnością obejrzałam go ponownie :). Generalnie przepadam za ekranizacjami na podstawie faktów. Film miło się oglądało, nie było nudnych momentów. Chociaż ja bym go trochę wydłużyła :).

Premiera: 10 stycznia 2014 (Polska), 10 stycznia 2014 (świat)
Reżyseria: Piotr Wereśniak
Scenariusz: Piotr Wereśniak
Obsada: Piotr Adamczyk, Bartosz Opania, Paweł Domagała, Krzysztof Stelmaszyk, Dominika Kluźniak, Kamila Baar, Kacper Kruszewski
Fabuła: zwolnieni pracownicy fabryki samochodów postanawiają wydać swoje odprawy na szalony wyjazd do Warszawy, gdzie przypadkowo zostają wzięci za biznesmenów.
filmweb.pl

Moja opinia
Jak nie przepadam za polskimi komediami, tak na tą z chęcią wybrałam się do kina :). Może głównie przez to, że piosenka przewodnia bardzo mi się podoba :D. Poza tym po zapowiedzi zapowiadało się bardzo fajnie i też tak było :). Humor dobry, aktorzy fajni :). Chociaż zakończenie dla mnie trochę dziwne xD. Ale miło wspominam :).

Widzieliście coś z tego?:)

Charlotte

Denko 09 - luty 2014

Witajcie!

Denko trochę spóźnione, ale najpierw musiałam Wam trochę pomarudzić :). Ale dość marudzenia, przejdźmy do sedna!

1. Saszetki masek Biovax - wypróbowałam trzy i w sumie najbardziej do gustu przypadła mi ta z olejami. Recenzja TUTAJ.

2. Horien, płyn do soczewek - kupiłam go na próbę, bo za 500 ml zapłaciłam niecałe 12 zł :) Dla porównania - płyn z Eyecare 360 ml płaciłam 38 zł... Przypasował mi i niedawno zamówiłam kolejne dwie butelki :)

3. Eveline,Slim Extreme 4D, Diamentowe serum wyszczuplające antycellulit - opornie szło mi zdenkowanie, ale uwielbiam kosmetyki z tej serii :) Przyjemne są latem :) W końcu musi pojawić się recenzja!:D

4. Rexona, Women, Sexy - fajny zapach :).

5. Tusz do rzęs Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - recenzja TUTAJ.

6. Odżywka Jantar - recenzja TUTAJ.

7. Żel do mycia twarzy Iwostin Purritin - recenzja TUTAJ.

8. Płyn micelarny Be Beauty - ostatnia butelka, zamieniony na płyn micelarny z Garniera :).

9. Avon, kuracja do włosów z olejkiem arganowym - recenzja TUTAJ. Co prawda recenzja negatywna, ale dałam drugą szansę i polubiłam :).

10. Avon, nawilżający żel-krem z linii Anew Aqua - ulubiony. Recenzja TUTAJ.

11. Diamentowe konturówki z Avon'u - recenzja jednej z nich TUTAJ.

12. Jakaś próbka kremu z Iwostinu :)

Denko skromne, ale cieszę się, że wzięłam się za wykańczanie zapasów :). Dopóki nie wykończę, to nie zamierzam kupować nowych produktów :).

Charlotte

Recenzja podkładów w mojej kosmetyczce część III - Rimmel Stay Matte 100 Ivory

No i przed nami ostatnia część postów z serii recenzji podkładów w mojej kosmetyczce, a bohaterem dzisiaj będzie Rimmel Stay Matte, a dokładniej jego stara wersja.

Co nam mówi producent?
Podkład o nowej generacji zawierający naturalne składniki. Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum. Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia. Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów. Unikalny kompleks Natural Shine Control gwarantuje 12 - godzinny efekt matowego wykończenia i naturalny wygląd cery. Idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.   

Skład
Cena
19,99zł/30 ml

Moja opinia
Kupiłam ten podkład z myślą, że może będzie lepiej krył niż Rimmel Wake Me Up i że zmatowi ładnie cerę. Poza tym cena kusiła. Ale najpierw zobaczmy jak najjaśniejszy odcień prezentuje się przy poprzednich dwóch:
Przede wszystkim buzia jest bardzo ładnie zmatowiona. Jeśli chodzi o krycie, to się zdziwiłam, bo w sumie Rimmel Wake Me Up radzi sobie lepiej :O. Jak wiecie, jestem uczulona na zapachy podkładów, i ten dla mnie też jest troszkę dziwny. Podkład nie zapycha, nie wysusza. Nie ma efektu maski. Jeśli chodzi o trwałość to 12 godzin to niezłe przekłamanie :D.

Podsumowując:

PLUSY
- niska cena
- mat
- nie zapycha, nie wysusza

MINUSY
- słabe krycie

Czyli podsumowując całą moją mini akcję, Bourjois 123 Perfect spisuje się dla mnie idealnie :) Pozostała dwójka jest dla mnie na tym samym miejscu :)

Charlotte
P.S. Dzisiaj miał być inny post, z serii co u mnie słychać, ale nie mam siły :(.