Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę - Małgorzata Mroczkowska

29 cze 2019



Julii blisko już do trzydziestki. Nie jest jakoś specjalnie ambitna. Praca nie jest jej drugim domem. Myślę, że gdyby mogła to by z chęcią została na kanapie. Jej życie kręci się wokół miłości, zakupów i jedzenia.

Nie ma szczęścia w miłości i dlatego też wciąż jest singielką. Ma nadzieję, że z pomocą przyjdą jej aplikacje randkowe, ale te okazują się totalnym niewypałem, bowiem tam każdy szuka albo przygody na jedną noc, albo sponsoringu - na pewno nie tej jedynej bratniej duszy. Pominę już fakt, że niektórzy mają nawet żony lub kochanki - albo jedne i drugie. Ale co tam!

I jak tutaj Julia ma sobie znaleźć faceta? Pamiętając o odpowiedniej diecie i mając słabość do zakupów? A matka już się wnuków doczekać nie może!

***

Julia jest bardzo specyficzną kobietą :D Muszę przyznać, że jej pamiętnik (bo można uznać, że ta historia jest formą jej pamiętnika, przynajmniej w moim odczuciu [a nawet dziennika xD]) pokazuje, jaką zabawną jest osobą. Mam wrażenie, że czasami sama nie zdaje sobie sprawy z tego, jaka jest nieracjonalna i momentami nawet dziecinna - jak taka nastolatka :D

Potrafi okłamać szefową, że musi coś ważnego załatwić w urzędzie marynarki wojennej, kiedy w rzeczywistości chce pójść do centrum handlowego kupić sobie jakiś ciuszek :D Zakupy mogłyby być jej pracą - myślę, że byłoby to dla niej idealne :D

Julka próbuje znaleźć sobie faceta, ale to ciężkie zadanie. Bierze przykład z przyjaciółki i instaluje sobie aplikacje randkowe, ale to okazuje się totalną porażką. Albo ma do czynienia z małolatem, który chce jej sprawiać jedynie prezenty, albo z facetem, który ma żonę/kochankę albo jedno i drugie. Traci powoli nadzieję, a czuje się naprawdę samotna. Rodzice czekają, aż sobie kogoś w końcu znajdzie, a to wcale nie takie łatwe zadanie.

Myślę, że charakterek to ma po swojej matce, która też taką małą plociuchą jest :D Jeśli chodzi o przyjaźń z Natalią to momentami czułam się tak, jakbym czytała o przygodach nastolatek :D Kłótnia o to, która ma kupić daną bluzkę, była po prostu bezcenna :D

Język jest łatwy w odbiorze a przede wszystkim zabawny, przez co naprawdę szybko się czyta. Nie było ani chwili, kiedy bym się nie śmiała ze słów głównej bohaterki :) Okładka również oddaje barwę tej całej historii :)

Jeśli szukacie książki, która poprawi Wam humor, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję :) Nie pożałujecie :)

Tytuł: Dziennik singielki. Jak upolować mężczyznę
Autorka: Małgorzata Mroczkowska
Ilość stron: 543

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.



Czytaj dalej »

Save Us - Mona Kasten

26 cze 2019



Ruby nie może uwierzyć w to, co się wydarzyło. Została zawieszona w prawach uczennicy i to w dodatku przyczynił się do tego James. Nie chce w to wierzyć - zwłaszcza po tym, co razem przeszli. Poznała jego drugą stronę, która z pewnością teraz bardziej przeważała.

Dziewczyna nie zamierza się poddawać. Postanawia walczyć o to, by jej imię zostało oczyszczone z zarzutów. W między czasie James i Lydia muszą sobie poradzić ze swoimi rodzinnymi problemami. Nie jest łatwo, ale mają wokół siebie najbliższych.

Czy Ruby dowie się prawdy? Czy związek z James'em ma szansę w ogóle istnieć?

***

Bardzo nie mogłam się doczekać finału serii Save. Pamiętam, jak przy pierwszym tomie na początku miałam mieszane uczucia, ale po kilkudziesięciu stronach przepadłam. Drugi tom również był super, a trzeci...Oj, próbowałam go sobie dawkować i powiem szczerze, że ciężko było mi skończyć ten tom. Nie chciałam rozstawać się z bohaterami, bo każdy z nich przeszedł wewnętrzną przemianę i po prostu z nimi się zżyłam!

Ruby to naprawdę mądra dziewczyna. Choć dostaje kopniaki od życia to wcale się nie poddaje. W dodatku wierzy w dobro James'a i wątpi w to, by to on faktycznie stał za tym, że została zawieszona w prawach ucznia.
Związek z James'em jest hm... W sumie to ciężko nazwać to związkiem w tym tomie. Dają sobie po prostu czas i pozwalają na to, by uczucie samo rosło. Nie naciskają na siebie, po prostu niech się dzieje, co chce. Czuć to ich przyciąganie względem siebie. James również się zmienił. Dzięki Ruby postawił na swoje marzenia - odkrył, że jakieś ma i chciałby je spełnić.

Lydia to super dziewczyna. Bardzo ją polubiłam i jak najbardziej byłam za jej związkiem z Graham'em, który okazał się prawdziwym mężczyzną, a przede wszystkim - był wart jej! Oczywiście, ojciec Lydii nie pochwala tego i ją odsyła, ale Graham nie zamierza zostawiać dziewczyny. Nie daje się nawet przekupić jej ojcu.

Ember, siostra Ruby...Jak w drugim tomie mnie irytowała, tak tutaj nawet ją polubiłam. Jej postać pokazuje typowe problemy nastolatków. Jest też doskonałym przykładem na to, że nie warto słuchać czasami głupków. Sądziłam, że Wren będzie chciał ją wykorzystać, a tym czasem chłopak okazał się naprawdę spoko.

Właśnie, Wren też przechodzi dość poważny kryzys i to własnie Ember mu pomaga. Z początku chłopak może nie tyle, co się wstydzi tej znajomości, co boi się reakcji najbliższych na jego nową sytuację. Całe szczęście, szybko wyciąga odpowiednie wnioski.

Bardzo polubiłam też Alistair'a - nie przypuszczałam, że woli mężczyzn, a tym czasem jego związek i uczucia wobec Kesha okazały się naprawdę w porządku. Nie jest to jakieś rażące, jeśli ktoś ma problem z tą kwestią. Mnie bardzo podobało się to, jak przedstawiono ich relację.

Największym dupkiem okazał się Cyril - zawiódł wszystkich po całości i cóż, egoista z niego. Beznadziejnie zakochany, przez co naprawdę popełnia duży błąd. I choć stacza się na dno, to przyjaciele go nie zostawiają i starają się mu pomóc. Myślę, że w przyszłości chłopak by się wyrobił.

Ojciec James'a i Lydii przechodzi tutaj samego siebie i cóż, nie dziwię się, że rodzeństwo miało go dość. Mężczyzna naprawdę był beznadziejny.

W trzecim tomie ponownie mamy narrację z punktu widzenia kilku postaci - a wydaje mi się, że prawie wszystkich wymienionych wyżej. Obawiałam się, że może się pogubię, a tym czasem okazało się to być bardzo korzystnym zabiegiem. Świetnie było móc poznać myśli każdego z bohaterów.
Styl, jakim posługuje się autorka, jest prosty i łatwy w odbiorze, przez co czyta się naprawdę szybko. Ciężko jest się oderwać.

Co ja mogę Wam więcej napisać? Seria jest świetna, zdecydowanie będzie to jedna z moich ulubionych! Żałuję, że się już rozstałam z bohaterami, ale będę ich ciepło wspominać.

Save Us pokazuje, że mając obok siebie bliskich, możemy stawić czoło największemu złu na świecie. Bo rodzina i przyjaciele to najlepsza broń na wszystko.

Tytuł: Save Us
Autorka: Mona Kasten
Ilość stron: 349


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Jaguar.




Czytaj dalej »

BTS i ja. Nieoficjalny activity book dla fanów - Becca Wright

24 cze 2019


"BTS i ja" to idealny sposób na uporządkowanie wszystkich najważniejszych dla ciebie faktów dotyczących twojego ulubionego koreańskiego boysbandu Bangtan Sonyeondan.

Ten dziennik możesz do woli uzupełniać i świetnie się przy tym bawić! Zawiera psychotest, dzięki któremu dowiesz się, kto najlepiej nadawałby się na twojego kumpla i organizer, który pozwoli ci stworzyć idealną koncertową setlistę. Dzięki niemu zaprojektujesz stroje dla chłopaków, zanotujesz w jednym miejscu teledyski, które oglądasz na okrągło, stworzysz listy, które zaadresujesz do każdego z członków zespołu i opiszesz, jak wyobrażasz sobie idealny dzień z BTS. Ilustracje do tego niezwykłego spersonalizowanego dziennika stworzyli prawdziwi fani. Zbierz w jednym miejscu wszystko, co najbardziej lubisz w siedmiu utalentowanych chłopakach z Korei Południowej.

Powyższy opis pochodzi od Wydawcy.

***

Można śmiało powiedzieć, że BTS stał się fenomenem zagranicą dla fanów k-pop'u. Zgarniają nagrody, promują się również zagranicą, a w kraju również świetnie sobie radzą - choć ja uważam, że ich ostatni album jest akurat słaby i trochę niepodobny do BTS :) Co nie zmienia faktu, że chłopaków uwielbiam.

Wydawnictwo Burda Media Polska wypuściło activity book dla fanów. Jest on raczej przeznaczony dla tych młodszych fanów - chyba, że wciąż lubicie rysować, rozwiązywać quizy, czy zachowywać się jak fanki za czasów nastoletnich :D



Książka jest w formie komiksowym, bardzo kolorowa, co przykuwa uwagę. W środku znajdziemy wspomniane już przeze mnie różnego rodzaju quizy, teksty do wypełnienia (w stylu: jakby wyglądał mój idealny dzień spędzony z....), coś do narysowania, a także metryczki chłopaków.

Jeśli jest się prawdziwy fanem BTS to z pewnością jest to fajny dodatek do kolekcji, a także zabawny sposób na wyżycie się jako fan girl :) To co napisałam wyżej najlepiej oddadzą zdjęcia, więc zamieszczam je poniżej:








Tytuł: BTS i ja. Nieoficjalny activity book dla fanów
Autorka: Becca Wright
Ilość stron: 128


Za możliwość zapoznania się z book'iem oraz bycia prawdziwą fanką BTS dziękuję Wydawnictwu Burda Media Polska :)




Czytaj dalej »

Ring Girl - K.N.Haner PRZEDPREMIEROWO

21 cze 2019


Eden jest córką byłego boksera. Z ojcem nie dogaduje się najlepiej.

Logan to popularny, obiecujący bokser, którego ojciec stara się kontrolować jego życie.

Eden już wcześniej spotkała Logana, ale kiedy znów ich ścieżki zaczynają się krzyżować, nie przyznaje się do tego. Zwłaszcza, że Eden nie interesują poważne związki. Niekoniecznie ma też przyjaciół.

Loganowi podoba się dziewczyna i choć podobno ma narzeczoną, to kombinuje, by mogli się spotykać. Obydwoje nienawidzą świata, w którym żyją. Czy się w nim odnajdą, mając siebie nawzajem?

***

Nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po Ring Girl, bo miałam nadzieję, że okaże się dużo lepsza niż Drwal. Podeszłam do niej z entuzjazmem i przykro mi to pisać, ale znów się zawiodłam.

Zauważyłam, że w twórczości Autorki zaczął pojawiać się pewien schemat - główne bohaterki są niesamowicie irytujące, trochę puste, momentami takie trochę ciamajdy, choć to za mocne określenie.

Eden studiuje, żyje na rachunku ojca, trochę robi mu tym na złość, nie dogaduje się z nim najlepiej. Chce, aby córka trzymała się z dala od świata boksu. Nie ma za bardzo znajomych, chłopaka też nie i nie chce go mieć. Jest sobie taki Carter, z którym niby nie chce lądować w łóżku, ale za chwilę i tak to robi. Stara się momentami być pewna siebie, co wychodzi jej niesamowicie sztucznie i tak jakoś do niej po prostu nie pasuje.

Logan nie jest zadufany w sobie, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy, ale za to nie podoba mu się to, jak ojciec kontroluje jego życie. Śmiać mi się chciało, kiedy nawet zabrał mu telefon komórkowy, bo się zorientował, że jego syn coś kombinuje. Jest narzeczonym, co oczywiście jest ustawione, bowiem Logan nic szczerego nie czuje do tej dziewczyny.

Niestety, ale po jakiś stu trzydziestu stronach odpuściłam, bo...po prostu się nudziłam. Nie wiem, ale jakoś się nie wciągnęłam. Może to wina bohaterów? Może to przesyt problemów i dramatów w postaciach Autorki?

Mogę jedynie przyznać, że styl, jakim posługuje się Autorka, jest prosty i łatwy w odbiorze. Czyta się przez to dobrze, ale jak dla mnie to za mało.

Szczerze, jest mi przykro, że nie mogę polecić tej lektury. Nie wiem, odnoszę też wrażenie, że Autorka idzie teraz na ilość, a nie na jakość. Chyba czas zrobić sobie przerwę od Jej twórczości.
Co nie zmienia faktu, że z pewnością znajdą się fani tej historii i wcale nie zamierzam temu zaprzeczać. Pamiętajmy, że każdy ma prawo do własnego zdania, a gdyby nam Wszystkim podobało się to samo, to na świecie byłby tylko jeden rodzaj książek - całe szczęście tak nie jest :)

Tytuł: Ring Girl
Autorka: K.N.Haner
Premiera: 03.07.2019
Ilość stron: 273

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu Kobiece.



Czytaj dalej »

Punk 57 - Penelope Douglas

18 cze 2019



Misha i Ryen znają się tylko przez listy. Piszą do siebie od kilku lat i obiecali sobie, że nigdy się nie znajdą ani nie spotkają na żywo. Nie chcą stracić tego, co mają.

Ale przypadek sprawia, że Misha odnajduje Ryen w prawdziwym życiu. W dodatku dowiaduje się, że go okłamała. Wcale nie jest tą poukładaną dziewczyną, pewną siebie, która jest zadowolona ze świata. W rzeczywistości okazuje się być wredną panną, która nie ma nic do zaoferowania. Misha nie chce wierzyć w to, co widzi, dlatego też nie odbiera telefonu od swojej siostry, którą przed chwilą widział. Ma nadzieję, że jego dawna Ryen wciąż istnieje.

Ale życie sprawia, że Misha nienawidzi swoją przyjaciółkę jeszcze bardziej. Chce zapomnieć o niej o tym, co między nimi było. Urywa kontakt.

A Ryen nie ma zielonego pojęcia, dlaczego Misha przestał się odzywać. Jest zakłopotana tą sytuacją. W dodatku w szkole pojawia się nowy uczeń, który skutecznie próbuje uprzykrzyć jej życie.

***

Ryen próbuje upodobać się do innych. W rzeczywistości nie jest taka, na jaką się kreuje. A według mnie kreuje się na typową, pustą kretynkę. Rani innych słowami, udaje, że się z kimś przyjaźni, jest głośna i trochę zwodzi facetów. Jest całkowicie inna od tego, jak się przedstawiła chłopakowi z listów.

Misha cierpi i wydaje mi się, że w rzeczywistości wcale nie chciał ranić Ryen. Zrobił to pod wpływem emocji i bólu, który odczuwał. Widać to z resztą po tym, jak z czasem między Mishą i Ryen zaczyna się coś dziać. A warto wspomnieć, że Ryen na początku nie ma pojęcia, że ma do czynienia z Mishą. Poznaje Mason'a, który wydaje się być typowym bad boy'em, który z czasem staje się również niegrzeczny. Odkrywa wszystkie karty Ryen, co ją doprowadza do szaleństwa.

Aż w końcu rozumie, że w rzeczywistości ma do czynienia z Mishą i nie potrafi mu tego wybaczyć. Wszystko się komplikuje, ale obydwoje zdają sobie sprawę, że zawsze należeli do siebie. Nawet, jeśli nie było to od razu oczywiste.

Nie wiem dlaczego, ale w tej historii bardzo podobało mi się to przyciąganie seksualne między tą dwójką. W pewien sposób było takie inne. Nie potrafię ubrać w słowa to, co chodzi mi po głowie, ale myślę, że część z Was czuje się podobnie.

Historia wciągnęła mnie już od samego początku. Polubiłam się z bohaterami, choć Ryen na początku bardzo mnie irytowała. A już nie wspomnę o Lyli, która dla mnie jest chodzącą katastrofą. Typowy pustak. Mamy też chłopaka, który uważa się za Boga i tylko zaliczałby panienki. Czyli taki standard.

Pojawia się też tutaj motyw wyrażania swoich myśli. W dzisiejszych czasach boimy się to robić, a tutaj w tej historii ktoś nocami wypisuje pewne hm...przesłania, myśli, czasami inne informacje, które zdradzają tajemnice innych.

Zapomniałam wspomnieć, że w tle pojawia się również twórczość muzyczna, bowiem Misha nie tylko gra na gitarze, ale i śpiewa :)

Co ja mogę Wam więcej napisać? Po prostu przeczytajcie - dla mnie ta historia była świetna!

Tytuł: Punk 57
Autorka: Penelope Douglas
Ilość stron: 392

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.



Czytaj dalej »

Nigdy, trochę, do szaleństwa - Adi Alsaid

16 cze 2019



Dave i Julia są najlepszymi przyjaciółmi. Są nierozłączni i nie chcąc być tak oczywistymi jak reszta nastolatków, tworzą listę nigdy. Nigdy nie umawiaj się z najlepszym przyjacielem, nigdy nie bądź taki jak inni, nigdy nie farbuj włosów na tęczowo.

Jednak ostatnie dni roku szkolnego są wyjątkowo nudne i Julie wpada na pomysł, by jednak zrobić te wszystkie rzeczy z listy nigdy. Dave nie koniecznie za tym jest, zwłaszcza, że z czasem zauważa, że dla Julie wszystko jest jednym wielkim żartem.

Ale ta lista nie wydaje się być zła, skoro można coś zyskać. Na przykład taką miłość...Tylko czy Julie w końcu zauważy, że Dave od zawsze do niej czuje coś więcej? Czy nie będzie za późno, skoro Dave zaczyna lubić Gretchen?

***

Dave i Julia to wbrew pozorom przeciwieństwa. Mam wrażenie, że to Julia jest bardziej taka hm.. Nieodpowiedzialna. Szybko się nudzi i życie traktuje trochę jak żart. Stara się traktować wszystko na luzie i mam wrażenie, że to właśnie to zaczyna ją trochę gubić.

A Dave po prostu jej ulega. Jest w niej zakochany, choć nigdy się do tego nie przyznał, i robi tak naprawdę wszystko to, co powie Julie. Z początku jest to dla niego nawet zabawne, ale z czasem staje się to irytujące.

Zaczynają wykonywać wszystkie te rzeczy, które kiedyś sobie wpisali na listę Nigdy. Julia próbuje poderwać swojego nauczyciela - cała ta sytuacja zaczyna być irytująca. Powiem szczerze, że Julie zachowuje się trochę jak wariatka xD Nie polubiłam się z dziewczyną.

No a Dave postanawia umówić się z Gretchen, która sama już na niego zwróciła uwagę. Ba, nawet zaczynają się całować, a kiedy Julia dowiaduje się o wszystkim, zaczyna rozumieć, że też kocha chłopaka.

I tutaj zaczyna się dramat, bo choć przez chwilę ta dwójka ze sobą chodzi, to Dave szybko dochodzi do wniosku, że nie kocha jej w ten sposób. A Julia cóż. Julia jest sobą.

Jest to prosta młodzieżówka, przedstawiająca typowe problemy nastolatków. Okładka jest super wakacyjna i autor (tak, to mężczyzna) wbrew pozorom stworzył fajną książkę. Może nie pałam do niej wielką miłością, to jednak jest ona idealna na wakacje. Niezobowiązująca i prosta. Podejrzewam, że znajdzie sobie niejednego fana :)

Tytuł: Nigdy, trochę, do szaleństwa
Autor: Adi Alsaid
Ilość stron: 352

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.



Czytaj dalej »

Kiedyś po ciebie wrócę - Agata Czykierda-Grabowska PRZEDPREMIEROWO

14 cze 2019


Po roku nieobecności Roksana wraca do rodzinnego miasteczka, by w końcu dowiedzieć się tego, co stało się z jej siostrą, Anią. Dziewczyna pewnej nocy dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Jej rodzice niekoniecznie dobrze znoszą tą całą sytuację, a Roksana dostaje pewną wiadomość, która daje jej do myślenia. Musi poznać prawdę, a im głębiej kopie w tej całej sprawie, tym więcej osób okazuje się kłamać.

Bartek jest przyjacielem Roksany i dałby wiele, żeby pomóc jej znaleźć zaginioną siostrę. Czuje do niej coś więcej i ma nadzieję, że Roksana odwzajemni jego uczucie. Zwłaszcza, że wtedy kiedy go zostawiła, coś się zaczęło między nimi dziać. I ta chemia ponownie się pojawia.

Obydwoje pozwalają sobie zatracić się w uczuciu, by choć przez chwilę poczuć się szczęśliwymi i normalnymi. Jednak zniknięcie Ani coraz bardziej wydaje się dziwne, a Roksana dostaje kolejną dziwną wiadomość... Czy dowie się, co się stało z jej siostrą?

***

Nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po nową książkę Autorki - zwłaszcza, że z jej tytułami to mam naprawdę różnie. Jedne mi się podobają, a drugie już niekoniecznie. Tym razem Kiedyś po ciebie wrócę zalicza się do tej pierwszej grupy i to bardzo!

Po zaginięciu siostry Roksana wyjechała na studia i zostawiła wszystko za sobą. Myślę, że dla niej był to też sposób, żeby po prostu jakoś ruszyć. Nie, nie zapomniała o Ani. Pamiętała o tym, co się wydarzyło i nawet obwiniała się o to. Ale jedna wiadomość sprawia, że na wakacje postanawia wrócić do rodzinnego miasta, by samej rozwikłać sprawę jej zaginięcia.

Towarzyszy jej przy tym Bartek - przyjaciel, z którym znają się od zawsze. Oczywiście między nimi czuć chemię. Już wtedy przed wyjazdem między nimi się działo, ale dziewczyna wyjechała bez słowa. Poza tym był też jeszcze Filip, który to też ją zostawił jak ostatni dupek. Nie miała dziewczyna szczęścia.
Bartek ma swój warsztat samochodowy i wydaje się być poukładany, choć dla mnie bywa wybuchowy. Sądzę, że nie do końca radzi sobie z emocjami. Czasami go przytłaczają i przez to szybko się denerwuje.

Jeśli chodzi o samo zaginięcie Ani, to ten wątek został dobrze poprowadzony. Nie wiem, może ktoś od początku się domyślał, kto stał za jej zniknięciem, ale ja nikogo nie podejrzewałam. Nie sądziłam, że rozwiązanie znajdzie się praktycznie tak blisko.
Temat zaginięcie to ciężki temat i pod względem emocji Autorka tutaj naprawdę się spisała. Świetnie je przedstawiła, nie czułam tutaj żadnej sztuczności. Ba, przy końcówce zdarzyło mi się nawet uronić kilka łez.

Styl, jakim się posługuje Autorka, jest dobry. Łatwo się czyta, czytelnik wciąga się od samego początku. Dawkowałam sobie lekturę, bo z jakiegoś powodu niekoniecznie chciałam się rozstawać z tą książką. Nie zawsze mi się to zdarza.

Okładka mi się podoba, ale nie na tyle, by powiedzieć, że jest śliczna. Dla mnie jest troszkę taka hm... sztuczna. Nie do końca mi jakoś pasuje no. Ale to moje zdanie :D

Kiedyś po ciebie wrócę to naprawdę dobra lektura. Trudna i smutna historia, ale niestety i takie zdarzają się w prawdziwym życiu. Koniecznie po nią sięgnijcie. Nie zawiedziecie się.

Tytuł: Kiedyś po ciebie wrócę
Autorka: Agata Czykierda-Grabowska
Premiera: 19.06.2019
Ilość stron: 444

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu OMG Books.



Czytaj dalej »

Gwiazdy nadziei - I.M.Darkss

12 cze 2019



Amara wraca do rodzinnego domu - ostatnie lata spędziła w szkołach z internatem. Nie cieszy się na powrót, bowiem to nie jest prawdziwy dom. Jej rodzice mają inne przekonana, panuje rygor, a decyzje Amary nie są akceptowane. Spotyka się jedynie z krytyką. Oddaliła się od niej nawet jej własna siostra, która czeka tylko na odpowiedni moment, by wbić jej szpilę.

Jaks jest właścicielem salonu z tatuażami. Zdystansowany, ironiczny, nie wierzy w miłość. Akceptuje związki oparte tylko na seksie. Zero uczuć, tylko i wyłącznie fizyczne zaspokojenie. Przeszłość zraniła go tak bardzo, że zbudował wokół siebie mur. I to właśnie Amara próbuje przez niego się przedostać, bowiem od pierwszej chwili, w której go zobaczyła, straciła dla niego głowę. Ale on tego nie widzi.

Amara postanawia zawalczyć o ich uczucie, bowiem szybko się orientuje, że Jaks nie jest tak zły, na jakiego się kreuje. Wierzy, że jest w stanie rozpalić w nim uczucia i zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie. Zwłaszcza, że Jaks niczego jej nie ułatwia.

Nie zdają sobie jednak sprawy, że ich ścieżki zostały już skrzyżowane dużo wcześniej, w gorszej sytuacji...

***

Eh. Ciężko było mi się zabrać za tę recenzję, bo niestety, pozytywna to ona tutaj nie będzie. Z ciężkim sercem to piszę, ale zawiodłam się na tej pozycji.

Amara jest inna wśród swojej rodziny, gdzie panuje ład, porządek i zasady. Oficjalny strój, zaplanowane życie. Amara się buntuje...Cóż, ubieraniem się na kolorowo ciężko nazwać buntem, przynajmniej według mnie. Bo nic innego Amara nie robiła, żeby się buntować. Koniec końców ulegała po prostu rodzicom. Jej siostra również była okropna, po prostu suka i tyle. Czekała, by tylko wbić jej szpilę. A pomyśleć, że kiedyś były ze sobą blisko.

Jaks...ta postać jest dla mnie po prostu dziwna. Przez chwilę z niego miły facet, po czym niby zamienia się w lód bez uczuć. I to jest takie mega sztuczne, że aż okropne. A po chwili rozumie swój błąd i znów jest cacy. Nie, nie, nie kupuję tego. Stworzył wokół siebie mur, bo dziewczyna go zdradziła. Sądziłam, że będzie to coś większego... Podziwiam Amarę, że znosiła jego humorki. Ja dawno kopnęłabym go w tyłek.

W pewnym momencie czytało mi się ciężko i to bardzo. Miałam ochotę nawet rzucić ją w kąt, ale postanowiłam przeboleć i przeczytać ją do końca. Chociaż im bliżej końca, tym częściej kartkowałam.

Nawet nie wiem, co więcej powiedzieć. Po prostu jestem na nie. Nie kupiłam ani tej historii, ani bohaterów. Niestety.

Tytuł: Gwiazdy nadziei
Autorka: I.M.Darkss
Ilość stron: 468


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.



Czytaj dalej »

Więcej niż pocałunek - Helen Hoang

10 cze 2019


Stella tworzy algorytmy. Można powiedzieć, że algorytmy oraz logika to całe jej życie, które jest uporządkowane według pewnych zasad. W dodatku cierpi na zespół Aspergera - ciężko jej jest nawiązywać relacje z obcymi osobami. Dlatego też relacje z mężczyznami to dla niej prawdziwa udręka. Nie mówiąc już o całowaniu się, a co dopiero o seksie.

Matka naciska na wnuki, swata ją z mężczyznami, a Stella ma powoli tego dość. Postanawia to zmienić i nauczyć się seksu. Zabiera się do tego w dość nietypowy sposób - wynajmuje mężczyznę do towarzystwa. Michael jest przystojniakiem, którego życie nie rozpieszcza. Dlatego też raz w tygodniu pracuje jako żigolak. Do swojej pracy podchodzi na poważnie. I tak samo podchodzi do Stelli. Tylko, że ich plan lekcji wychodzi poza całowanie, a kobieta szybko odkrywa, że coś innego liczy się bardziej niż równania matematyczne...

***

Pierwsze strony niekoniecznie mnie porwały - może dlatego, że to był wstęp. Ale z każdą kolejną stroną, zaczynało mi się podobać coraz bardziej. Kiedy przeczytałam trzy pierwsze tomy, nie mogłam doczekać się całości :D

Stella jest dobra w tym, co robi i już niejednokrotnie proponowano jej awans, którego nie przyjmowała. Woli po prostu siedzieć w tych swoich danych niż mieć większy kontakt z klientami. Cierpi na zespół Aspergera, więc można powiedzieć, że jest specyficzna. Zanim doczytałam, z czym to jest związane, to zauważyłam, że Stella ma m.in. problem z relacjami między ludzkimi. Wszystko dokładnie analizuje, a nawet rozpoczęcie pracy rządzi się swoimi punktami. Nie znosi relacji z mężczyznami. Całowanie ją przeraża, a seks nie daje jej przyjemności. A ma powiedzenie - bo jest inteligentna i do tego bardzo ładną kobietą. Mówi, zanim jeszcze zdąży pomyśleć. Ale mimo wszystko bardzo ją polubiłam.

Michael nie ma łatwo w życiu i martwi się płaceniem rachunków. A przede wszystkim martwi się o swoją matkę. W piątki jest mężczyzną do towarzystwa i kobiety bardzo lubią jego usługi. On sam nie jest dumny z tego, co robi, ale skoro już się tym zajmuje, to podchodzi do tego tematu na poważnie. Kiedy pierwszy raz widzi Stellę, jest pewien, że się pomylił. Nie wygląda na taką, co mogłaby mieć jakiś problem. Jest bardzo seksowna i szybko się przekonuje, że również sympatyczna - na swój sposób. To, za co bardzo polubiłam bohatera, to fakt, że nie traktuje jej zachowania jako coś dziwnego. Nie daje jej tego odczuć. Po prostu to akceptuje, a podejrzewam, że w jego głowie krążą jakieś myśli. Podchodzi do jej problemu na serio i stawia na metodę malutkich kroczków.

Stella dość szybko się uczy i myślę, że sama dość szybko zauważa, że w pewnym momencie tu już nie chodzi o jej problemy, a o uczucia. Myślę, że ona sama nie przypuszczała, że się otworzy przed mężczyzną. Michael z początku stara się patrzeć na to z dystansem, ale i on dość szybko wpada.

Od początku bardzo podobało mi się to, co czytam. Sam fakt, jak Stella się zmienia jest piękny, a to wszystko dzięki pomocy mężczyzny, który robił to z dobrego serca i tak naprawdę miał w nosie jej pieniędzy.

Jest to świetna historia. Człowiek dobrze się przy niej bawi a nawet wzrusza. Poznaje dwa różne światy, jak nie więcej. A styl autorki jest naprawdę dobry i to, co mi zaserwowała, bardzo mi się podobało.

Koniecznie musicie przeczytać tę książkę! Uwierzcie mi, nie pożałujecie :)

Tytuł: Więcej niż pocałunek
Autorka: Helen Hoang
Ilość stron: 468

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA.




Czytaj dalej »

Tajemnica Askiru. Tom 3. Oko pustyni - Richard Schwartz

9 cze 2019



W poszukiwaniu sojuszników w walce z niszczycielskim Thalakiem wojownik Havald, pół-elfka Leandra, mroczna elfka Zokora i pozostali członkowie drużyny trafiają do pustynnego Besarajnu. Są zmuszeni zostać tu dłużej, by uwolnić Leandrę z rąk handlarzy niewolników. Wpadają przy tym w wir walki o tron, która wstrząsa Gasalabadem, stolicą monarchii. Niebagatelną rolę odegra w niej magiczny artefakt − Oko Gasalabadu, a Havaldowi i jego towarzyszom przyjdzie się zmierzyć z politycznymi intrygami, knowaniami zamachowców, mroczną magią nekromantów i… ze sługą Arminem, któremu nie zamykają się usta.

Trzeci tom rewelacyjnej serii fantasy "Tajemnica Askiru" to skwar i egzotyka obcego emiratu, magia, przygoda i niezapomniani, wyraziści bohaterowie w najlepszym wydaniu.

***

Wciąż jestem zaskoczona, i to pozytywnie, tym, co przedstawia nam autor. Po raz kolejny serwuje nam świetny tom przygód, przy których nie da się po prostu nudzić. Muszę przyznać, że ciężko mi było odstawić książkę choć na chwilę, bo po prostu tak mocno mnie wciągnęła ta historia - a przy tym gatunku u mnie to rzadkie!

Styl autora bardzo mi się podoba - opisy są świetne, barwne, bardzo dobrze wszystko pokazują to, co chciał nam przedstawić. Dla mnie opis to akurat coś ważnego, bo potrafią być męczące, a w tym przypadku jest naprawdę dobrze.

I choć się powtórzę, to również bohaterowi są świetni. Cała ta historia jest pełna magii, co sprawia, że od pierwszych stron znów się odrywamy od prawdziwego świata. Przenosimy się w tę magiczną krainę intryg.

Co ja mogę Wam powiedzieć - po prostu wszystko jest genialne! Zdecydowanie jest to moja ulubiona seria z tego gatunku i cieszę się, że po nią sięgnęłam :D Wy też koniecznie przekonajcie się sami!

Tytuł: Oko pustyni
Seria: Tajemnica Askiru
Autor: Richard Schwartz
Ilość stron: 400


Czytaj dalej »

Coraz większy mrok - Colleen Hoover PRZEDPREMIEROWO

6 cze 2019



Verity, sławna autorka thrillerów, zostaje sparaliżowana wskutek wypadku. Jej mąż zatrudnia pisarkę Lowen, by mogła dokończyć bestsellerową serię książek jego chorej żony. Z początku Lowen nie jest chętna na ten pomysł, ale Jeremy prosi ją, by się zgodziła. I też tak się dzieje.

Lowen wprowadza się do posiadłości Jeremy'ego i Verity, by mogła na spokojnie zapoznać się z notatkami kobiety. Przypadek sprawia, że znajduje niepublikowany dotąd materiał, który okazuje się być autobiografią Verity. Autobiografią, która w rzeczywistości jest sekretem. A sekret ten miał na zawsze pozostać tajemnicą, bowiem ukazuje wnętrze Verity.

Z każdym rozdziałem Lowen jest w coraz większym szoku. Odkrywa sekrety autorki, pogrążając się w mroku, który towarzyszył również Verity. W między czasie zbliża się do jej męża - do tego stopnia, że szybko sama staje się częścią. W dodatku dzieją się takie rzeczy, że Lowen zaczyna się obawiać o swoje zdrowie psychicznie. Nie wie, czy to prawda, czy może sen na jawie...

***

Troszeczkę obawiałam się sięgnąć po nową książkę Hoover, zwłaszcza że ostatnio zawodzę się na jej nowościach. Dla odmiany autorka napisała też thriller psychologiczny, a że ja rzadko czytam taki gatunek, to podwójnie się bałam. Całe szczęście, wszystko było daremne, bowiem lektura okazała się świetna. Pochłonęła mnie od początku, a na sam koniec sprawiła, że skończyłam czytać, nie dowierzając w ostatnie rozdziały. Jak się tak dłużej zaczynam zastanawiać to nie wiem, co z tego było prawdziwe.

Verity jest sparaliżowana wskutek wypadku samochodowego. Nie reaguje na bodźce, nie odzywa się, wszyscy sądzą, że jest rośliną. Tak naprawdę nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co się z nią dzieje. Wcześniej była pisarką, odnoszącą sukces.

Jeremy opiekował się żoną i postanowił zatrudnić inną pisarkę, by ta mogła dokończyć serię żony. Lowen poznał już wcześniej przez przypadek -  w dodatku w przykrych okolicznościach. Patrząc na całokształt tej historii (i nie chcąc spojlerować) to muszę powiedzieć, że pomimo tego, co go spotkało i co zrobił, zachował się dobrze. Choć jeśli czytaliście już tę książkę, to pewnie myślicie - jak tak można mówić, skoro próbował TO zrobić? Wydaje mi się, że targały potem nim wyrzuty sumienia, choć na zewnątrz pokazywał złość, że się nie udało.
Nie dziwię się też, że zaczął coś czuć do Lowen. Może było to z początku pożądanie, ale dziwicie się mu? To człowiek, odizolowany od świata, który poświęca się synowi i chorej żonie.

Lowen również jest pisarką, ale nie jest tak znana jak Verity. Dopiero co zmarła jej matka, pierwszy raz wyszła do świata, a życie w zamian daje jej widok śmierci. Nienajlepsze pierwsze wyjście z domu. W ten sposób poznaje właśnie Jeremy'ego, z którym, jak się potem okazuje, ma służbowe spotkanie. I choć jest sceptycznie nastawiona do całego tego pomysłu, to się zgadza. Nawet zgadza się wprowadzić do ich posiadłości. Kiedy przegląda notatki Verity, natrafia na jej autobiografię, która...jest przerażająca. Powiem szczerze, że każdy kolejny rozdział był co raz gorszy...Nie sądziłam, że można być tak kimś mocno uzależnionym od kogoś i w między czasie kogoś innego nienawidzić.
Lowen nie zdradza mężczyźnie, że znalazła ten materiał. Sama czyta go zawzięcie, odkrywając kolejne sekrety Verity. A w między czasie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Lowen zaczyna nawet podejrzewać, że Verity to wszystko udaje. Nie wie, czy już wariuje, czy to może jednak prawda.

Kiedy zbliżamy do końca to czytelnik utwierdza się w przekonaniu: ha! Tak myślałam! Wiedziałam to! Bo podczas lektury łatwo nabrać podejrzeń, które się potwierdzają. Ale kiedy czytamy kolejne strony, szczęka nam opada i nie wiemy, co tak naprawdę się wydarzyło. A sam Jeremy okazuje się nie być taki święty, na jaki by się wydawał.

Czy potrafię zrozumieć zachowanie Jeremy'ego? Za pierwszym razem - chyba tak. Za drugim? Nie jestem już taka pewna, choć przez chwilę myślę podobnie. Ale kiedy przeczytałam to, co przeczytała Lowen, to nie potrafię zrozumieć jej zachowania. Mam wrażenie, że pochłonął ją jej własny mrok.

Jestem świeżo po lekturze i się zastanawiam, czy Verity faktycznie była taką manipulantką, za jaką się ją uważa na sam koniec. Powiem szczerze, że naprawdę nie wiem, co sądzić o tym, co się tam wydarzyło. Jestem w kropce.

Muszę jednak przyznać, że Hoover jako autorka thrilleru psychologicznego dla mnie sprawdziła się świetnie. Nie sądziłam, że przeczytam książkę w jeden wieczór. Naprawdę, gorąco Wam polecam!

Tytuł: Coraz większy mrok
Autorka: Colleen Hoover
Ilość stron: 324
Premiera: 19.06.2019

Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte.





Czytaj dalej »

Punk 57 - Penelope Douglas ZAPOWIEDŹ

4 cze 2019



Zamknij oczy. Nie ma tutaj nic, co można zobaczyć.

Była dla niego wszystkim. Myślał nawet, że się w niej zakochał. Dziewczyna z listów, jego Ryen. Obiecali sobie, że nigdy się nie spotkają i nie będą siebie szukać w mediach społecznościowych. Żadnych zdjęć, żadnych spotkań. Tylko listy i oni.

Jednak Misha spotkał ją zupełnie przypadkiem, na imprezie zorganizowanej po to, żeby zebrać fundusze na trasę jego nowo powstałej kapeli. Była tam jego Ryen. I Misha zrozumiał, że dziewczyna z listów go okłamała. Nie była wcale taka, jak to sobie wyobrażał. Była… gorąca. Postanowił, że nie zdradzi jej, kim jest. Jeszcze nie teraz.

I wydarzyła się tragedia. Tragedia, do której być może by nie doszło… gdyby tamtego wieczoru Ryen nie zawróciła mu w głowie. Teraz Misha już nie chce jej znać. Jedyne, czego chce, to ją znienawidzić i zapomnieć, że kiedyś była jego.

Ryen nie wie, czemu Misha nie odpisuje. Za to do jej poukładanego życia wkracza chłopak, który wyraźnie ma zamiar je zniszczyć. Tylko czemu Ryen nie potrafi przestać o nim myśleć?

Już 12 czerwca premierę będzie miała książka Punk 57 od Wydawnictwo NieZwykłe. Ja już nie mogę się doczekać :D Książkę możecie zamówić TUTAJ a u mnie na Instagramie będę publikowała trzy pierwsze rozdziały :)

Kto ma w planach lekturę? Ja już po ślubie, więc pomału wracam do rzeczywistości :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia