Raven. Biały kruk - J.L.Weil


Tytuł: Raven. Biały kruk
Autorka: J.L.Weil
Ilość stron: 376
Wydawnictwo Kobiece

Po śmierci matki Piper i jej młodszy brat trafiają pod opiekę babci - Rose była matką ich matki. Ojciec Piper i T.J.'a niestety załamał się śmiercią żony i prawda jest taka, że wolał unikać dzieci, a im w sumie też to było na rękę. Ciężko było wszystkim pogodzić się z tym, co się zdarzyło.
Trafiają na wyspę, która wydaje się być cofnięta w czasie. Nie spodziewają się jednak, że ich tymczasowy dom to wielka rezydencja. Okazuje się, że babcia Rose jest kasiasta. Bratu Piper to odpowiada - xbox, śmieciowe jedzenie, cały dzień się opiernicza.

Piper nie jest zadowolona z tego, że musi tutaj spędzać wakacje. Jednak pobyt wydaje się być znośny, kiedy poznaje pewnego chłopaka. Zayne Hunter jest typowym przystojniakiem, który uchodzi za łamacza damskich serc. Dziewczyna jest przed nim ostrzegana, ale przecież serce nie sługa. Między nimi zaczyna coś iskrzyć. Jednak Zayne nie jest zwykłym chłopakiem. Ma w sobie coś tajemniczego i magicznego. W dodatku Piper przekonuje się, że ona sama również nie jest zwykłą nastolatką. Jest o wiele ważniejsza niż by się jej wydawało...

Przyznaję się, że przed premierą nie ciągnęło mnie do tej pozycji. Nie umiem powiedzieć czemu. Opinie po Internecie krążyły różne. Niedawno miała premiera drugiego tomu, więc nadarzyła się okazja, by się przekonać, czy historia spodoba mi się od początku. Sięgnęłam po pierwszą część i co? Podobała mi się!

Piper to czasami niezdarna dziewczyna, ale z pewnością wrażliwa, a rodzina wiele dla niej znaczy. Matka była jej przyjaciółką i boli ją strata tak ważnej osoby. Cierpi również z powodu ojca, który nie potrafi się pozbierać i po prostu unika własnych dzieci. To Piper musi się zająć swoim młodszym bratem.
Jest sceptycznie nastawiona do swojej babci, która próbuje ją też zmienić - nie odpowiada styl jej wnuczki, ani to jak się odzywa, czy zachowuje. Piper jednak nie daje się kobiecie i wciąż jest sobą. Odkrywa też, że wyspa jest pełna tajemnic - tak samo jak dom, w którym miała mieszkać przez kolejne trzy miesiące.

Traci głowę dla nowego przystojniaka. Dosłownie. W sumie to nie ma co się jej dziwić, że Zayne ją przyciąga - przystojny bad boy, ma charakterek, wydaje się być niedostępny. Która by się takim nie zainteresowała?

Zayne z kolei na początku traktuje ją oschle i mówi o niej Księżniczka (jak się potem okazuje - wcale nie bez powodu). On sam jest zamknięty w sobie. Nie mówi o uczuciach, oddany jest swojemu zadaniu i dla niego liczą się zasady rodzinne - coś w stylu kodeksu. Podporządkowuje się tym decyzjom. Z jednej strony jest zły na siebie, że zaczyna coś czuć do Piper, ale z drugiej strony - podoba mu się to.
Ich przekomarzanie się między sobą jest urocze i zabawne. Lubiłam to, jak Piper próbowała sprawić, by wyszło na jej, ale Zayne zawsze miał jakąś odpowiedź - podobnie tak jak nasza bohaterka. Chemia i napięcie między nimi są wyczuwalne i udziela się to czytelnikowi.

Co mogę powiedzieć o Rose? Rose jest kimś ważnym. Okłamuje swoją wnuczkę praktycznie od początku - próbuje się usprawiedliwić, że robi to dla jej dobra, ale Piper tego nie kupuje. Ja sama też byłabym wściekła, że nie znam prawdy o swoim życiu czy nawet przeznaczeniu.

Nie podoba mi się to, że postać brata Piper została praktycznie odstawiona na bok. Była dalekoplanowa, czasami się pojawił, by zagadać i obejrzeć film, ale nic więcej. Jak się zaszył w swoim pokoju tak już nie wyszedł. Okej, autorka pewnie miała zamiar taki, że TJ miał nic nie wiedzieć, ale to odstawienie na bok było aż za bardzo.

Fantastyka przedstawiona w tej książce jest ciekawa. Rzadko kiedy czytam książki tego typu - muszą naprawdę mnie zainteresować. I tutaj, autorce udało się wzbudzić we mnie ciekawość. Mamy tutaj przede wszystkim motyw śmierci. Kilka grup, które mają różne zadania wobec umierającej osoby i jej duszy.

Nie miałam wcześniej do czynienia z twórczością autorki. Jej styl jest prosty i łatwy w odbiorze. Dialogi bohaterów są naturalne, na ich poziomie. Nie ma długich opisów, czego ja nie znoszę. Fabuła też nie jest jakaś zawiła.

Osobiście bardzo polecam tę serię i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi tom! Mieliście okazję czytać?

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.





35 komentarzy:

  1. Być może kiedyś przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja miałam jej nie czytać, ale skoro dostałam propozycję, to stwierdziłam, że to jakiś znak i nie żałuję :D

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale to coś dla mnie, więc gdy nadarzy się okazja zapewne przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom naprawdę jest fajna :)

      Usuń
  4. Nie miałam okazji czytać tej książki. Seria zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka prześliczna, ale czuję w kosciach, że to kolejna nijaka młodzieżówka :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam za sobą obydwa tomy i obydwa bardzo mi się podobały :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś. W tej chwili nie mam nastroju na takie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się być ciekawa, taka luźna na jakiś ciepły wieczór na chillu :)
    buziak,
    Ola ;)
    (m)ole teatralne

    OdpowiedzUsuń
  9. Również lubię powyższą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że warto poświęcić jej swój czas. Zapisuję tytuł i wolnej chwili przeczytam.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji czytać tej książki, chociaż się jej przyglądałam. Ostatecznie nie jest to raczej książka w moim guście :P

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się koniec końców zdecydowałam :D

      Usuń
  12. Fajna okładka, ale...chyba jednak nie dla mnie...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na początku myślałam, że to zupełnie nie mój klimat, ale przyznaję - zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o niej wiele dobrego i zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli przeczytasz to daj znać :)

      Usuń
  15. Hmmm tym razem to chyba nie jest pozycja dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ta książka kusi coraz bardziej, ostatnio często gdzieś ją widzę i może to znak żebym po nią sięgnęła. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka była fajna, ale... szczerze, to ja już prawie nic nie pamiętam z niej :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl