Słodki drań - Vi Keeland, Penelope Ward

15 kwi 2019



Aubrey postanowiła uciec od swojej przeszłości. Była już znudzona podróżą, rozpamiętywała to, co się wydarzyło. Nie przypuszczałaby, że zwykła stacja benzynowa może okazać się tak ważnym miejscem w jej życiu. A to właśnie tutaj poznała przystojnego mężczyznę o imieniu Chance. On również odbywał swoją podróż. Nie sądził, że Aubrey zawładnie jego myślami już od pierwszej chwili. A los sprawił, że ich podróż zaczęła być wspólna.

Choć Chance na początku wydawał się jej być pewnym siebie zarozumialcem, to dość szybko przekonuje się, że to idealny kompan podróży. Przedłużają sobie tę wspólną historię, poznają się lepiej, a napięcie seksualne między nimi rośnie. Oczywiście, długo tak nie wytrzymują.

Jednak po upojnej nocy Aubrey zostaje sama. Chance ją zostawia bez słowa. Nie wraca, nie dzwoni, nie pisze. Zostało po nim tylko wspomnienie i...koza! Tak koza :D Kobiecie trudno jest ruszyć na przód, ale w końcu znajduje sobie innego partnera i żyje dalej. I wtedy właśnie, po dwóch latach znów pojawia się on. Chance we własnej osobie. Chance nie zamierza się poddać - chce zawalczyć o ich wspólną przyszłość.

***

Niejednokrotnie wspominałam już na blogu, że uwielbiam historie pisane przez ten duet pisarski. Dziewczyny tworzą świetne, zabawne historie, niepozbawione poważniejszych problemów. Tym razem było podobnie!

Wydawałoby się, że to typowy romans, a tym czasem nie do końca taki był. Owszem, można sobie pomyśleć, że pomysł z kozą był beznadziejny i opiekowanie się nią jest mało realne...Ale to było urocze, jak nasi bohaterowie traktowali je jak własne dziecko :D

Aubrey została skrzywdzona w przeszłości i wiadomo, przez to miała pewien uraz nie tylko do związków. Sam Chance miał problemy rodzinne. Zareagował impulsywnie, ale wcale mu się nie dziwiłam, i przez to musiał też ponieść karę. Ta dwójka rozumie siebie idealnie. Obydwoje sprawiają, że uśmiech pojawia się na ich twarzy. I choć znali się dopiero kilka dni, to czuli, że są sobie przeznaczeni. Gdyby Chance wtedy nie zniknął...

To zniknięcie bardzo odbiło się na Aubrey. Źle to zniosła, ale w końcu się pozbierała i ruszyła na przód. Nawet znalazła sobie partnera, choć ten ich związek był dla mnie straszny sztuczny i nie potrafiłam tego kupić. Wtedy też wrócił Chance, który z początku miał dać jej spokój, ale szybko oprzytomniał, że nie potrafi. I tutaj mamy część, która z czasem zaczęła mnie bardzo irytować. Aubrey dość długo wodzi mężczyznę za nos. Ja rozumiem, że była znudzona, ale to jej wodzenie również było już nudne z czasem...

Postaci drugoplanowe również bardzo polubiłam. Nie są po to, żeby były sobie, a wnoszą sobą coś więcej do całego kształtu.

Styl autorek jak zwykle jest niezawodny - prosty, łatwy w odbiorze, zabawny. Dialogi między bohaterami są śmieszne i czytelnik nie raz się zaśmieje :)

Co innego mi pozostaje? Tylko polecać! Czytajcie, bo nie pożałujecie :)

Tytuł: Słodki drań
Autorki: Vi Keeland, Penelope Ward
Ilość stron: 292



Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editiored.



45 komentarzy:

  1. Na wakacje sprawdzi się idealnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Koza to jedna z najlepszych elementów tej historii! Ogólnie również mogę polecić tę książkę, bo humor w niej jest świetny! Ten duet faktycznie nie zawodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle humor historii tych autorek zawsze jest udany :D

      Usuń
  3. Ajaj uwielbiam!! :D Świetna książka (zresztą jak każda tego duetu!), ale zdecydowanie wygrywa Gulasz vel Pixy vel Esmeralda Śnieżka :D Ten wątek był boski :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jeszcze tego duetu, będę chciała kiedyś to nadrobić 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie odpuściłam sobie tego typu lektury. Już mało która mi się podobała. Chyba co za dużo, to niezdrowo. Ale nie wykluczam, że kiedyś się skuszę, gdy wróci ochota. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no wiadomo :) też nie czytam ciągle tego samego :)

      Usuń
  6. wydaje się całkiem fajna, taka luźna :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem w trakcie czytania i już się nieźle uśmiałam :D
    ~Eli
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie powiem, mnie też Aubrey trochę irytowała. Ale za to koza wygrała wszystko, no i Chance był cudaśny :D Bardzo miła pozycja :D

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że postacie drugoplanowe również coś wnoszą do fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obiecałam sobie, że kiedyś sięgnę po jakieś wspólne dzieło tych autorek i na chwilę obecną jeszcze żadna z książek pań nie wywołała we mnie nagłej potrzeby przeczytania ich dzieła, ale może to będzie właśnie ta.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o tych autorkach dużo dobrego :)
    w koncu musze się sama przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że nie poczułaś zawodu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od czasu do czasu lubię dla odmainy przeczyatac jakiś dobzre napisany romans z ciekawymi postaciami :-)

    ps. Pytałaś o laczny koszt wyjazdy do Finlandii ( przejazdy, przeloty, wyżywienie, noclegi i drobne kieszonkowe - łącznie około 480 złotych)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję przeczytać tę książkę, bo uwielbiam twórczość tych autorek! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Planuję przeczytać tę książkę, bo uwielbiam twórczość tych autorek! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż opiekowanie się kozą jak dziecko... to trochę dziwne, ale cóż, fakt jest jeden, że historie z książki często przenoszą się na życie realne. Książkę można zalukać, z tego co czytam lekka książeczka na kilka wieczorów przy herbatce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja i tak na takie historie patrzę z przymrużeniem oka :D

      Usuń
  17. Zapraszam do siebie na bloga, oraz do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W Sumie brzmi nieźle :) Może się skuszę, bo lubię takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam twórczość Vii Keeland, ale takiej pisanej w duecie jeszcze nie. Muszę to koniecznie nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też jestem zdania że takie książki idealnie pasują na wakacyjne leniwe chwile:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To nie mój gatunek, ale znam koleżankę, która zaczytuje się namiętnie w takich książkach. Polecę jej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie znam książek autorek, ale mocno mnie ciekawią, więc myślę, że w przyszłości i po nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Po tym jak uciekł zaczęło mnie interesować :D. Też lubię ten duet pisarski ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia