Gwiazdy nadziei - I.M.Darkss

12 cze 2019



Amara wraca do rodzinnego domu - ostatnie lata spędziła w szkołach z internatem. Nie cieszy się na powrót, bowiem to nie jest prawdziwy dom. Jej rodzice mają inne przekonana, panuje rygor, a decyzje Amary nie są akceptowane. Spotyka się jedynie z krytyką. Oddaliła się od niej nawet jej własna siostra, która czeka tylko na odpowiedni moment, by wbić jej szpilę.

Jaks jest właścicielem salonu z tatuażami. Zdystansowany, ironiczny, nie wierzy w miłość. Akceptuje związki oparte tylko na seksie. Zero uczuć, tylko i wyłącznie fizyczne zaspokojenie. Przeszłość zraniła go tak bardzo, że zbudował wokół siebie mur. I to właśnie Amara próbuje przez niego się przedostać, bowiem od pierwszej chwili, w której go zobaczyła, straciła dla niego głowę. Ale on tego nie widzi.

Amara postanawia zawalczyć o ich uczucie, bowiem szybko się orientuje, że Jaks nie jest tak zły, na jakiego się kreuje. Wierzy, że jest w stanie rozpalić w nim uczucia i zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie. Zwłaszcza, że Jaks niczego jej nie ułatwia.

Nie zdają sobie jednak sprawy, że ich ścieżki zostały już skrzyżowane dużo wcześniej, w gorszej sytuacji...

***

Eh. Ciężko było mi się zabrać za tę recenzję, bo niestety, pozytywna to ona tutaj nie będzie. Z ciężkim sercem to piszę, ale zawiodłam się na tej pozycji.

Amara jest inna wśród swojej rodziny, gdzie panuje ład, porządek i zasady. Oficjalny strój, zaplanowane życie. Amara się buntuje...Cóż, ubieraniem się na kolorowo ciężko nazwać buntem, przynajmniej według mnie. Bo nic innego Amara nie robiła, żeby się buntować. Koniec końców ulegała po prostu rodzicom. Jej siostra również była okropna, po prostu suka i tyle. Czekała, by tylko wbić jej szpilę. A pomyśleć, że kiedyś były ze sobą blisko.

Jaks...ta postać jest dla mnie po prostu dziwna. Przez chwilę z niego miły facet, po czym niby zamienia się w lód bez uczuć. I to jest takie mega sztuczne, że aż okropne. A po chwili rozumie swój błąd i znów jest cacy. Nie, nie, nie kupuję tego. Stworzył wokół siebie mur, bo dziewczyna go zdradziła. Sądziłam, że będzie to coś większego... Podziwiam Amarę, że znosiła jego humorki. Ja dawno kopnęłabym go w tyłek.

W pewnym momencie czytało mi się ciężko i to bardzo. Miałam ochotę nawet rzucić ją w kąt, ale postanowiłam przeboleć i przeczytać ją do końca. Chociaż im bliżej końca, tym częściej kartkowałam.

Nawet nie wiem, co więcej powiedzieć. Po prostu jestem na nie. Nie kupiłam ani tej historii, ani bohaterów. Niestety.

Tytuł: Gwiazdy nadziei
Autorka: I.M.Darkss
Ilość stron: 468


Za możliwość lektury serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.



24 komentarze:

  1. Ciekawiła mnie ta historia, ale już kilka niezbyt pozytywnych opinii spotkałam, więc na razie sobie odpuszczę. Może kiedyś zmienię zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję w przyszłości i poznać tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się rozczarowałaś. Ale i tak niestety bywa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, bo wydawało się że powieść będzie miała potencjał :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi. Szkoda, że się zawiodłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że książka aż tak dała Ci w kość.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co skoro ta książka Ci się nie podobała to o podobnej fabule jest książka "Zawsze i wszędzie" polecam ją z czystym sumieniem :) Na twoją niestety po tej recenzji się nie skusze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ogarnę się z książkami to chętnie po nią sięgnę :)

      Usuń
  8. Szkoda że książka nie przypadła ci do gustu. Ja chętnie bym ją poznała, aby samej się przekonać czy mi się spodoba 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. To jedna z tych książek, które chciałam przeczytać, ale muszę przyznać, że mam alergię na pewien typ bohaterek, z którym i tutaj chyba miałabym do czynienia, więc za szybko - jeśli w ogóle - po nią nie sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że tak bardzo się rozczarowałaś, bo mnie ta historia porwała i skradła moje myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jak się wszystko podobało to świat byłby nudny :D

      Usuń
  11. Szkoda, że książka okazała się rozczarowaniem. jestem wzrokowcem i zwykle tak wybieram książki - patrzę na okładki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Planowałam ją przeczytać, ale potem naczytałam się negatywnych recenzji i mi przeszło. :D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo czytałam o tej książce :) twoja recenzja mnie zachęciła do czytania.
    pozdrawiam, Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! Staram się odwiedzać Wasze blogi na tyle, na ile pozwala mi czas. Jeśli macie pomysł na jakiś post inny niż recenzje książek - jestem otwarta na sugestie. Mogą to być posty związane z nauką języków obcych, tłumaczeniem seriali, czy innego typu.
Jeśli masz pytania to zapraszam do kontaktu: misako.amaya@wp.pl

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia